Przejdź do treści głównej

Tag: biograficzny

17

Resistance – historia francuskiego aktora mima Marcela Mangel

Resistance opowiada prawdziwą historię bohaterskiej grupy młodych francuskich dziewczyn i chłopców, którzy tworzą podziemną sieć podczas II wojny światowej. Niespełniona miłość, pomoc żydowskim dzieciom i walka z okupantem w to wszystko obfituje film.

Marcel Mangel (Jesse Eisenberg), który pracuje jako aktor mim w bliskiej knajpie. Poświęca na to dużą ilość czasu i nie spotyka się to z przychylnością jego ojca żydowskiego rzeźnika z pokolenia na pokolenie.

Gdy Niemcy robią czystki w swoim państwie do Francji zostaje wysłana grupa osieroconych dzieci w liczbie 123. Na granicę dociera Marcel i stara się pomoc. Po przewiezieniu dzieci w bezpieczne miejsce Marcel stara się pokazać dzieciom, że jest jeszcze miejsce na uśmiech w tych ciężkich czasach. To tutaj Marcel spotyka Elsbeth (Bella Ramsey) i buduje wraz z najstarszą dziewczynką zaufanie całej grupy. Mila (Vica Kerekes), Emma (Clémence Poésy), Sigmun (Edgar Ramírez), Marcel i inni będą starali się przygotowywać dzieci na najgorsze. Bowiem Niemcy śmiało zaatakowały Polskę i inne graje ościenne.

Cała czwórka postanawia dołączyć do grupy oporu francuskiego w Lionie. Marcel i Emma zbliżają się od siebie jednak w czasie wojny nie ma zbyt dużo czasu na miłość. W Lionie nic nie idzie po ich myśli i szybko okazuję się, że wystarczy trochę pieniędzy, a pobratymcy francuscy kolaborują chętnie z Niemcami. Ruch oporu szybko zostaje zdemaskowany i nie obejdzie się bez ofiar, ponieważ w Lionie jest brutalny niemiecki oficer gestapo Klaus Barbie (Matthias Schweighöfer).

Grupa przyjaciół postanawia nie walczyć dalej z okupantem, a skupić się na pomocy dzieciom, które zostały i wciąż potrzebują pomocy. Jedyna opcja to próba ucieczki z okupowanego kraju do Szwajcarii. Co też czynią nasi główni bohaterowie.

Film jest biografią najsłynniejszego francuskiego mima Marcel Marceau, który pomagał żydowskim dzieciom przedostać się do neutralnej Szwajcarii. A tym samym ocalił tysiące dzieci, nie bacząc na to, że w każdej chwili mógł zostać zdemaskowany.

Ta historia pokazuje też, okrutnego gestapowskiego oficera Klausa Barbie, który za wszelką cenę chciał złapać i powybijać żydów nie zależnie od wieku.

Jak w prawie każdym filmie wojennym znajdziemy tu trochę bohaterstwa trochę miłości i bardzo dobrą historię. Historię, którą usłyszał sam generał Patton (Ed Harris) i opowiedział swoim żołnierzom, którzy walczyli dla takich ludzi jak Marcel Mange i wielu innych, którzy bezinteresowanie pomagali ratować ludzi.

Seans trwa niespełna dwie godziny i jest do dobrze spędzony czas. Przesłaniem filmu jest, żebyśmy cały czas pamiętali te złe i mroczne czasy. A zarazem wiedzieli, że zawsze znajdą się osoby, które bezinteresownej pomocy udzielają. Cały film dobrze trzyma w napięciu i jest dobrze rozplanowany. Jonathan Jakubowicz reżyser dobrze pokierował fabułę, ale można zauważyć, że hamował się przy bardzo drastycznych i brutalnych scenach. Nie ma tych scena za wiele jednak widać, że w kluczowych momentach kamera odjeżdżać i nie chce za bardzo przytłoczyć widza.

Polecam.

Ps. Z Ciekawostek reżyser Jonathan Jakubowicz ma polskie korzenie tak samo jak i Jesse Eisenberg.

Bohemian Rhapsody – Historia zespołu Queen oraz Freddiego Mercurego

Bohemian Rhapsody – historia rockowego zespołu Queen, która skupią się w dużej mierze na głównym wokaliście Freddiem Mercurym. Możesz nie wiedzieć, kto to był Freedie Mercury, ale zapewne znasz trzy, a nawet cztery ich przeboje nie wiedząc, że to Queen. Tytułowy “Bohemian Rhapsody ” ,  “We Will Rock You” i najpopularniejsza piosenka “We Are the Champions” , a może nawet “Under Pressure”.

Wybierając się na seans moje wymagania były na bardzo niskim poziomie, poszedłem zobaczyć zaciekawiony historią zespołu Queen, której tak naprawdę nigdy fanem nie byłem. To nie moje klimaty, ale do dziś pamiętam jak kolegą z naprzeciwka miał wszystkie ich kasety! Wracając do tematu filmu główną rolę Freediego Mercurego gra tutaj Remi Malek. Jedno co ciśnie mi się na usta to po prostu rzetelna robota!

Zespół Queen to oczywiście nie sam Freedie, a również Brian May (Gwilym Lee), Roger Taylor (Ben Hardy), John Deacon (Joseph Mazzello) i tutaj nie mogę powiedzieć złego słowa podobali mi się panowie w swoich kreacjach aktorskich. Nie znając historii zachowań panów z kapeli to aktorsko widziałem duże zaangażownie i serca w to, co było podane na ekranie.

Historia Freediego zagubionego chłopaka, który odnajduje się na scenie muzycznej. To ten moment, gdzie jego marzenia stają się faktem, a on sam wyznacza kurs zespołu Queen.  Jego pomysłowość muzyczna naprawdę może imponować nie tylko na ekranie ale i po za nim. Co zresztą doceniły miliony fanów na całym świecie. W dwu godzinnym seansie udało się zawrzeć esencje, pasje oraz fenom zespołu Queen.

Cały film to podróż, gdzie doświadczamy narodzin zespołu Queen oraz Freddiego. Jest to wszystko zgrabnie zebrane i opieczętowane w poprawne politycznie opakowanie. Jest kilka ciekawostek dla takich osób, które mniej znają postać Mercurego, a kojarzą go tylko z  bujnego życia seksualnego i wiecznych imprez. Tego za dużo tutaj nie znajdziemy, a więc nie polecam się nastawiać na orgie gejowskie i wieczne ćpanie. Oczywiście jest pokazane życie seksualne Freddiego, ale ono nie przytłacza aż tak bardzo widza. Bardzo ważnym element życia gwiazdy była jego dozgonna przyjaciółka Mery Austin grana przez Lucy Boynton. Świetnie razem z Malikiem prezentowali się na ekranie.

Nie mu tutaj też szybkich zwrotów akcji to film gdzie decyzja podjęta w punkcie A doprowadzana nas do punktu B. Szybkie tempo sprawia, że rzeczy dzieją się na ekranie bardzo szybko i czasem brakuje takiego przysłowiowego zwolnienia tempa. Szczególnie w tych mrocznych chwilach głównej gwiazdy zespołu Queen, gdzie Paul (Allen Leech) przejmuje całkowicie kontrole nad życiem Freediego.

Największą rolę w tym filmie odgrywa fenomenalna muzyka, a słuchana w kinie potęguje całe doświadczenia. Bardzo przyjemne doznanie widząc jak te utwory powstawały, a potem mieć możliwość ich wysłuchania. Kina mają to do siebie, że posiadają dobre nagłośnienie, a więc naprawdę warto posłuchać muzyki i doznać tych wrażeń na dużym ekranie.

Małe minusy to czasem słychać postsynchrony głosu Queena oraz drugi minusik to, że cała historia została dość bardzo zaadoptowana na potrzeby filmu. Zdecydowanie w filmie zabrakło czasu na rozwinięcie postaci takich jak Paul czy późniejszy partner Freddiego  Jim Hutton (Aaron McCusker).

Bardzo ciekawa historia zespołu rockowego Queen, która będzie potrafia wzruszyć nie jednego widza! Po Bohemian Rhapsody  możesz  spodziewać się dobrej gatunkowo muzyki wręcz koktajlu gatunków muzycznych. Poznasz przyjaciół nie tylko na dobre i na złe, zobaczysz jak spełniają się marzenia. Doświadczysz również tych złych chwil jak depresja czy samotność. One nie były obce gwieździe zespołu Queen, a zostały podkreślone w filmie dość intensywnie.

Polecam warto obejrzeć takiego świetnego aktora jak Malik w roli Freediego Mercurego. Muzyka to kolejny powód, aby wybrać się do kina. Film Bohemian Rhapsody to swoisty hołd dla muzyka, jakim był Freddie Mercury. Musisz to zobaczyć!

Król Rozrywki – Oczarował mnie kompletnie

Jeśli siedzisz przed ekranem i uśmiechasz się do niego to wiesz na pewno, że to jest to co Cię w tym monecie zachwyca. Napisałbym, że to najlepszy musical, ale za dużo ich nie widziałem w życiu. Więc ujmę to tak to najlepszy musical, który dane mi było do tej pory oglądać! Prosta historia, ale z mocnym przekazem i świetnym wykonaniem.

Czytaj dalej

Ukryte działania

Historia kobiet w NASA Hidden Figures [RECENZJA]

Szczerze mogę to napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem kobiet które tak wiele wniosły w amerykański program kosmiczny. Bardzo mnie to cieszy, że ten film powstał bo pokazuje USA od drugiej strony. Ta druga strona nie zawsze była kolorowa, aczkolwiek tutaj użycie tego słowa nie jest zbytnio na miejscu.

Czytaj dalej