Przejdź do treści głównej

Tag: Kryminalny serial

Dexter Sezon 9 New Blood (Sezon 1)

Dexter Morgan – tę postać każdy wielbiciel seriali kryminalistycznych, lub o seryjnych mordercach, doskonale kojarzy. Samo wypowiadanie w głowie imienia Dexter nasuwa skojarzenia i specyficzny głos Micheala C. Halla, który na nowo wciela się, w dziewiątym sezonie, w Dextera. Dexter New Blood startuje jako pierwszy sezon i oto w ten sposób zgrabnie odcięto się od poprzedniej serii. Mamy więc dziewiąty sezon startujący pod nową nazwą, z nową obsadą i oznaczony jako sezon pierwszy.

Nowy sezon jest tak dobry jak wygodny fotel, gdzie doskonale wiesz, że dostajesz to, na co czekałeś tyle lat! Nowa krew sprowadza się w zasadzie do dwóch wątków. Nowego seryjnego mordercy i Harrisona, dziecka Dextera. Odpowiadając na pytanie, czy są one na tyle ciekawe, aby ponownie wzbudzić miłość do serialu? Tak i nie.

Na TAK jest wątek z seryjnym mordercą, który naprawdę jest ciekawie zrealizowany i wciąga. Bo nie ma nic fajniejszego niż podchody dwóch seryjnych morderców.

Na NIE jest wątek z synem Harrisonem. Jest to totalnie, według mnie, niedobrany aktor do tej roli. Albo została ta postać kiepsko napisana. W rolę Harrisona wciela się Jack Alcott, który jest mega irytujący na ekranie. Sposób jego gry i próby przekazywania emocji totalnie do mnie nie trafiały.

New Blood to również małe powroty – Deb (Jennifer Carpenter), siostry Dextera, czy Angela Batisty (David Zayas). Batista ma występy epizodyczne. Natomiast Deb pojawia się znacznie częściej.

Dziesięcioodcinkowy pierwszy sezon w większości wypada bardzo dobrze. Gdyby nie końcówka, poczynając od końca ósmego odcinka. To wówczas zaczyna się lawina zdarzeń, która przeczy zachowaniu Dextera, gdzie na koniec dostajemy bardzo niesmaczny i rozczarowywujący finał. Można odnieść wrażenie, że serial został na siłę skrócony lub zabrakło pomysłów jak wybrnąć z finałowej potyczki.

Wątpię, abyś był zadowolony z finałowego odcinka, mnie totalnie rozczarował zarówno sam wątek Dextera jak i jego irracjonalne zachowanie, które przeczyło całej jego filozofii zabijania.

Pochwalić trzeba natomiast świeżynki, które pojawiły się w pierwszym sezonie, może nie ostatnim. Mowa tu o nowych postaciach: Johnny Sequoyah, Julia Jones, Alano Miller, Clancy Brown i Jamie Chung. Te postacie wprowadzają do serialu świeżość, na którą czekałem z nowym sezonem. I nie zawiodłem się.

Podsumowując, stary dobry znany nam Dexter Morgan wrócił i zaprezentował się tak jakby ostatni sezon Dextera był zaledwie rok temu. A przypomnę, że od ósmego sezonu minęło już okrągłych osiem lat. Czy polecam nowy sezon? Zdecydowanie tak, ponieważ jest to miła podróż do starych dobrych czasów, gdzie czekało się na każdy nowy odcinek seryjnego mordercy, który za dnia pracował jako analityk śladów krwi w Miami Metro Police Department. Oczywiście ocena 7/10 nie bierze się znikąd, bo mamy dziury w fabule, ucięte wątki, jak z Molly, czy wspomniane wyżej zakończenie pierwszego sezonu.

Serial jest dostępny na platformie Hulu.

https://www.youtube.com/watch?v=l9H1uSS_zkk
Dexter New Blood (zwiastun)

Ciekawy francuski serial – Modliszka

Francuski ciekawy serial, który powstał w 2017 i został wyprodukowany przez tamtejsza telewizje TF-1. Seryjne morderstwa tajemnie oraz rodzina historia to wszystko kryje się za Modliszką. Le Mante, bo tak brzmi oryginalny tytuł miał już swoją premierę nawet w polskiej telewizji co uszło mojej uwadze, a i dużym echem raczej się nie odbił. Co nie znaczy, że serial jest słabym, a wręcz przeciwnie.

Modliszka w dużej mierze aspiruje dość wysoko w kryminalnych historiach. Często jest wywoływana przy Hannibalu Lecterze i nazywana Hannibalem w spódnicy. Osiem doskonałych zabójstw i jedna wpadka sprawia, że Modliszka trafia za kratki. Jednak serial tylko po części skupia się na sprawie sprzed 20 lat.

Teraźniejsza francuska policja ma problem, ponieważ pojawia się naśladowca słynnej Modliszki. Policja kompletnie sobie nie radzi z nowym przypadkiem i prosi Jeanne Deber o pomoc w polowaniu na naśladowcę. Jeanne zostaje umieszczona w specjalnym budynku pod ochroną dwadzieścia cztery godziny na dobę w specjalnej izolatce na czas trwania śledztwa. Modliszka zgadza się pod jednym warunkiem! Chce, aby sprawę poprowadził detektyw Damienem Carrot.

Największa trudność stanowi pierwszy odcinek, który nie wciąga zbytnio w całą historię. Jednak im dalej, tym lepiej i ciekawiej. Cała historia się rozgałęzia i tworzy dobre napięcie z nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Jednym słowem serial nie raz potrafi dobrze zaskoczyć.

Każde kolejne morderstwo będzie odkrywać przed Tobą nową kartę historii z życia Modliszki. A wybieranie Damiena na prowadzącego śledztwo wcale nie było przypadkowe. Życie Damienia na po tym fakcje bardzo się skomplikuje, a odkryte tajemnice nie będą łatwe do zaakceptowania.

Muzyka w całym serialu plusuje i stwarza bardzo dobry klimat podczas oglądania. Zdjęcia, mimo że czasem surowe również przyczyniają się do swoistego ponurego klimatu kryminalnego.

Pierwszy sezon jest nad wyraz ciekawy, aczkolwiek są pewne elementy psychologiczne, które kują mnie osobiście w oczy. Klasyczny przypadek matka i syn, który nie jest super mocnym element tego serialu. Takie rozegranie nie przypadło mi do gustu. Za to podobała mi się obsada serialu taka ala amerykańska z dużą nutą francuskiego uroku i wybuchowego charakteru.

Wyżej wspomniałem, że to pierwszy sezon jednak jest to zamknięta historia. Na razie nie ma żadnych doniesień, aby miał powstać sezon z numerem dwa.

Le Mante (Modliszka) obecnie jest dostępny na platformie Netflix. Sześć odcinków, które na pewno Cię nie rozczarują. Daj znać czy w piątym odcinku wiedziałeś/aś już kto jest naśladowcą?

Modliszka (La Mante) – zwiastun lektor