Przejdź do treści głównej

Tag: Alice Lowe

SOLIS – Katastrofa w kosmosie

Solis to opowieść o uwiezionym inżynierze w szalupie ratunkowej statku kosmicznego. Cała akcja dzieje się w tym małym zamkniętym pomieszczeniu oraz troszkę na zewnątrz jak już sytuacja tego będzie wymagać.

Troy (Steven Ogg) to główny bohater i to on będzie starał się przeżyć ciężkie chwile, jakie go spotykają. Fabuła jest tutaj banalnie prosta po wybuchu na asteroidzie udaje się ewakuować Troyowi na szalupę ratunkową i cudem ujść z życiem. Będzie musiał się zmierzyć z kilkoma usterkami w szalupie w czym będzie mu pomagać głos zwierzchnika komandor Roberts (Alice Lowe).

Solis – statek ratunkowy

Jeśli liczysz na super efekty specjalne oraz spektakularną akcję ratunkową w kosmosie to się przeliczysz. A nawet jeśli liczysz na dramat pełen napięcia to również się rozczarujesz. Poza kilkoma efektownymi scenami na końcu, ciezko coś znaleźć pozytywnego w tym filmie. Pozytyw to wcześniej wspomniana efektowna scena, gdy statek ratunkowy z wielkim parasolem przykrywa słońce.
Twoja uwaga przez cały film będzie skupiona na nudnch dialogi między Troyem a panią komandor Roberts. Statyczne obrazy od czasu do czasu będą przemieszane z akcją, gdy coś się popsuje w starej szalupie, a Troy będzie zmuszony to naprawić aby przeżyć.

Troy inżynier

A po całym sensie reżyser (Carl Strathie) zamierza Cię dobić faktem, gdyż nie wiadomo czy główny bohater przeżył i został uratowany. Odradzam poświęcanie czasu na to nudne widowisko. Odradzam nawet wiernym fanom science fiction.
Przypinam “szkoda czasu”, a tytuł recenzji odwzorowuje to, co widzimy na ekranie, czyli “Katastrofę”.

SOLIS – Zwiastun

Czarne Lustro: Bandersnatch – Interaktywny film od Netflix

Nowatorskie podejście do oglądania, czyli interaktywność podczas seansu tego możemy doświadczyć oglądając Czarne Lustro: Bandersnatch. To my sterujemy losem bohatera, a przynajmniej tak nam się wydaje. Jest to dość ciekawe doświadczenie jednak ścieżek wyboru zbyt dużo niema, a całość po dłuższej chwili nuży niż bawi.

Interakcja z filmem

Nowa odsłona czarnego lustra jest w swoim klimacie, ale poprzez swoją interaktywność wymusza na nas pewne wybory, których być może widz nie chce. Ale zacznijmy od początku, ponieważ mamy rok 1984 i pierwszy hype z grami komputerowymi. Stefan (Fionn Whitehead)zafascynowany grami piszę swoją grę na podstawie książki i próbuje przenieść jej wielowątkowość do świata gry. To zadanie go zaczyna przerastać, a po drodze to my będziemy kierować jego mrocznymi wyborami.

Podczas całego sensu będziemy poznawać przeszłość głównego bohatera, która nie jest oczywista na pierwszy rzut oka. Będziemy starali się dotrzeć do sedna sprawy czy rzeczywiście PAC istnieje, a może to tylko wyobraźnia i problemy psychiczne Stefana.

Stefan i Colin

Zdecydowanie są odczuwalne lata 80-te muzyka, wnętrza czy całe otoczenie współgra z klimatem. Skręty, LSD, łomot popielniczką i już wiesz, że to nie jest film dla dzieci.

Bandersnatch zwraca uwagę widza na dość oczywistym problem, czy czasem, aby nasze życie nie jest zbyt bardzo manipulowane. Czy nie jesteśmy marionetkami w grze ludzi dużo potężniejszych od nas. Netflix już nie raz pokazał, że doskonale wie co lubimy oglądać. Proponuje nam rzeczy, które chcemy obejrzeć, a może manipuluje abyśmy oglądali to co chce netflix… Oczywiście do daleko wysunięte wnioski, ale może coś w tym jest.

Stefan programuje gre

Czarne Lustro: Bandersnatch to z pewnością ciekawe rozwiązanie jednak zbyt dużo tam liniowości, aby taki film zrobił WOW przynajmniej na mnie. To jest trochę jak z tą grą Stefana ma potencjał, ale przy którymś wyborze się wysypuje. Tak też dzieje się tutaj wybór śniadania czy też muzyki może być lekkim dodatkiem, ale ciągłe przerywanie w oglądaniu może zniechęcić do podejmowania dalszych decyzji.

Z fajnych rzeczy interakcja widza ze Stefanem to było naprawdę super! Nie przebieranie w słownictwie i nazywanie rzeczy po imieniu. Fajna i ciekawa postać Colina (Will Poulter) od razu przykuł moją uwagę. Typowo czarno lustrowa fabuła, mroczna psychologiczna i o podłożu technologicznym. Czyli to wszystko, za co lubimy serie czarne lustro. Futurystyczne psychologiczne podeście do tematu, mimo że fabuła osadzona jest w latach 80 tych.

Ale to wszystko nie wystarczyło, aby mnie zachwycić. Jeśli naprawdę nie masz czasu na zabawy to ten odcinek nie jest dla Ciebie.
W zasadzie tylko z sentymentu nie przypinam szkoda czasu.
Na razie preferuję stare dobre oglądanie, ale nie skreślam interaktywności, bo to ciekawe podejście do tematu filmów.

https://www.youtube.com/watch?v=XM0xWpBYlNM
Interaktywny Film od Netflix – Czarne Lustro Bandersnatch zwiastun