Przejdź do treści głównej

Tag: Amazon Prime Video

31

Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy – Sezon 1 – Recenzja

Maruderzy powiedzą, że dłużyzna i słaby. Ale jakby patrzeć na całość to jest to bardzo solidne widowisko fantasy powiązane z Władcą pierścieni. Czy można się czepiać szczegółów? Owszem, ale trzeba pamiętać, iż Władca pierścieni ma już swoje lata i tamta ekranizacja odbywała się w zupełnie innych czasach. Trylogia zapoczątkowana w 2001 roku zrobiła się kultowa dla fanów książek i nie tylko. Więc nie sposób uniknąć porównań.

Władca pierścieni: Pierścienie władzy jest osadzony w świecie Tolkiena i z całą pewnością czuć klimat fantasy. Niekoniecznie nawiązujący do oryginalnej trylogii filmowej, aczkolwiek są momenty gdzie puszcza się duże oko w stronę fanów. Pojawienie się Balroga, piosenka kończąca finałowy odcinek czy sam Sauron.

Wiele osób narzeka na sztywność elfickiej wojowniczki GALADRIELI (Morfydd Clark), ale nie przypominam sobie, aby w filmowej trylogii elfy były jakoś bardziej wyluzowane. Przy tak dużych produkcjach czasem trzeba przetarcia się postaci i myślę, że pod koniec Galadriela nie jest już nijaką postacią jakby mogło się wydawać po pierwszych odcinkach.

Według mnie, generalnie obsada elficka jest najsłabszym punktem całego serialu. Najlepiej pod tym względem wypadają Númenorejczycy. Mamy tutaj kilka wyrazistych oraz niezmiernie ciekawych postaci. Takich jak królowa-regentka Míriel (Cynthia Addai-Robinson); kapitan númenorejskiej straży Elendil (Lloyd Owen); Pharazôn (Trystan Gravelle), który jest prawą ręką królowej-regentki Míriel; Eärien (Ema Horvath) siostra Isildura (Maxim Baldry). Z całą pewnością krasnoludzki Książę Durin IV (Owain Arthur) kradnie za każdym razem ekran i jest nad wyraz wyrazistą postacią. W serialu nie zabrakło niziołków Harfootowów. Z ciekawszych postaci znajdziemy tam Nori (Markella Kavenagh) czy Sadoca (Lenny Henry).

Efekty specjalnie są naprawdę dopracowane. Przyglądałem się dość uważnie, aby coś wytknąć. Patrząc na taki budżet, muszę powiedzieć, że nie ma do czego się przyczepić. Jest cała magia świata fantasy!

Kostiumy oraz architektura krajobrazu mają rozmach – pod tym względem wszystko jest jak należy.

Fabuła – tutaj można się przyczepić, że wstęp był długi, ale z drugiej strony młodsze pokolenie bardzo możliwe, że nie widziało Władcy pierścieni i każde przyspieszenie akcji odbiłoby się później na całym odbiorze serialu i jego klimacie. Jednak uważam, iż jeden odcinek tygodniowo to za mało! Ponieważ historia jest dość rozległa, a wątków oraz postaci nie brakuje, powinno się dystrybuować dwa odcinki w tygodniu, jeden po drugim. Zwiększyłaby się dynamika w odbiorze, co zaprocentowałoby w końcowym odbiorze całego pierwszego sezonu.

Oczywiście można czepiać się przeskoków czasowych i idealnie zgranych akcji ratunkowych, ale w końcu nie chcielibyśmy oglądać scen z wędrówki, która zajmuje pięć dni. Twistów i zwrotów akcji w pierwszym sezonie zbyt dużo nie uświadczymy. Możemy jedynie liczyć na finał sezonu, który jest bardzo solidny i zamyka pewne kwestie oraz budzi nowe pytania. Przyczepić się można do zbyt długiego wątku Nori, który nadto został przeciągnięty i miał za zadanie wywołanie emocji. Jednak na tym etapie serialu nie jesteśmy jeszcze tak bardzo zżyci z bohaterami, więc zabieg jest zupełnie niepotrzebny.

Z całą pewnością w pierwszym sezonie jeden z ciekawszych wątków to pojawienie się “człowieka z gwiazd”, wątek Mithrilu, który został zmieniony względem filmowej trylogii. Rękojeść w Śródziemiu jako tajemniczy artefakt, który osobiście myślałem, iż będzie zupełnie inaczej wykorzystany.

Historia Pierścieni Władzy rozpoczyna się od Drugiej Ery po klęsce Morgotha, pierwotnego Czarnego Władcy. Początek Drugiej Ery to czas względnego pokoju, który dla elfów, krasnoludów i ludzi stanowił czas rozwoju i dobrobytu, a okres wojen z Pierwszej Ery zaczął odchodzić w niepamięć. Do czasu aż Śródziemie ponownie stanie się ośrodkiem wszelkich kłopotów.

Na uwagę zasługuje klimatyczna muzyka i udźwiękowienie całego serialu. Pod tym względem nic nie skrzypi, ani nie zgrzyta.

Zatwardziali Tolkienowcy pewnie mogą się czepiać, że brak chronologii, że brakuje tego czy owego. Z drugiej strony jakby wszystko było jak w książkach, to byłoby marudzenie, że nuda, bo historia zerżnięta z książki jeden do jednego.

Jestem fanem magii i zarówno w trylogii Władcy pierścieni brakowało mi tego elementu, tak samo i tutaj mi brakuje. Ale nie rozpaczam z tego tytułu, bo to pierwszy sezon i nie wiadomo co przyniesie drugi oraz kolejne. Z całą pewnością serial ma duży potencjał i to na wiele sezonów, pod warunkiem, że będzie tworzył nowe, ciekawe wątki. W końcu to serial osadzony w uniwersum, a poza złym Sauronem może nas jeszcze czekać wiele niespodzianek.

Władca pierścieni: Pierścienie władzy jest serialem, który dobrze się ogląda i nie ma w nim nudy. Nic nie kłuje w oczy, a wręcz przeciwnie lokacje tworzą świetny klimat. Bardzo łatwo jest się wgłębić w cały świat tolkienowskiej magii.

Jest to pozycja godna uwagi i polecenia. Serial jest dostępny na platformie Amazon Video Prime z napisami, jak i lektorem. Zwiastun poniżej jest w wersji oryginalnej, bo nie lubię lektora pod każdą postacią.

Władca Pierścieni Pierścienie Władzy – zwiastun EN

Lista śmierci – zaskakująco wciągający

Lista śmierci (The Terminal List) od Amazon Prime Video to naprawdę bardzo ciekawa propozycja na deszczowe, wakacyjne wieczory. W roli głównej występuje tutaj lubiany przeze mnie aktor – Chris Pratt. Jest to jedna z najnowszych propozycji tej platformy streamingowej i trzeba powiedzieć, że jakość serialu jest na wysokim poziomie. Serial Lista Śmierci opowiada historię komandosa Navy Seal, który traci swoich kompanów w jednej z planowych misji. James Reece, bo tak się zwie tytułowy bohater, zaczyna odkrywać, co tak naprawdę wydarzyło się na feralnej misji.

Chris Pratt, jako James Reece, ma tutaj nie lada zadanie aktorskie, bo nie jest to lekka produkcja a la Strażnicy, gdzie mamy dużo humoru. Lista śmierci to serial bardziej ponury, z elementami psychologicznymi, jak i dobrym połączeniem dramatu. Dobra fabuła, która wciąga od pierwszego odcinka, plus kunszt aktorski Chrisa Pratta sprawia, że chcesz obejrzeć wszystkie odcinki naraz.

Główną zaletą tego serialu jest tajemniczość i wydarzenia, które na równi nie oszczędzają głównego bohatera czy postaci kluczowych związanych z fabułą. Dodatkowo wychodzą problemy zdrowotne naszego bohatera, jak zawroty głowy, bóle głowy czy zaniki pamięci. To jest rajd po sprawiedliwość za wszelką cenę, gdzie motywy są naprawdę słuszne. W tym wypadku Reece, jak zaprogramowany robot, ma misję, którą wykona za wszelką cenę.

Obsada serialu jest dobrze dobrana, nie ma tutaj słabych postaci, które odstawałyby poziomem czy grały jak przysłowiowe “drewno”. Przyjaciela Reece’a – Bena – gra Taylor Kitsch. Mamy też ciekawą postać reporterki śledczej Kate, którą gra Constance Wu; były wojskowy, a teraz w grupie śledczej, Tony grany przez JD Pardo. Ci aktorzy potrafili stworzyć świetny klimat serialu, który utrzymuje się przez cały pierwszy sezon.

Liczne zwroty akcji i ciągłe odkrywanie nowych kart sprawia, że ogląda się to nad wyraz dobrze. Serial po zakończeniu pozostawia sobie furtkę na kolejne sezony. Aczkolwiek ten sezon każe się traktować jako zamkniętą pewną historię. Jakby nie patrzeć, serial jest na podstawie serii książek, a ich jest cztery. Więc Amazon Prime Video ma pole do popisu i kontynuacji.

Jedynym minusem serialu jest to, że w końcowej fazie pojawiają się zapychacze, które niepotrzebnie wydłużają serial. Przecież nie każdy odcinek musi trwać godzinę. Gdyby dwa ostatnie odcinki skompresować do jednego, pewnie wyszłoby ciut lepiej. Ale wiadomo, zazwyczaj nie łamie się reguł i forma 8 odcinków jest powszechnie znana na platformach streamingowych.

Serial dostaje ode mnie odznakę – wart uwagi. Jeśli lubisz tajemnice, klimat lekko wojskowy i dobrą akcję, to na pewno przypadnie Ci do gustu Lista śmierci (The Terminal List). Myślę, że po seansie przyznasz mi rację, iż było warto.

Serial jest dostępny na platformie Amazon Prime Video. Oczywiście możesz go obejrzeć z napisami, jeśli nie lubisz lektora.

Lista śmierci – zwiastun PL Lektor i napisy

The Boys – HIT z Amazon Prime Video

Przepraszam na wstępie… i jest mi źle. A jest mi źle, ponieważ nie zmusiłem się na recenzję po pierwszym sezonie, a już byłem zafascynowany. Wybacz mi, drogi czytelniku, że byłem samolubny i chciałem zachować ten serial dla siebie.

The Boys jest hitem i był już dużo wcześniej. Dopiero teraz fala się rozeszła i dużo osób pisze o fenomenie Chłopaków. O co tyle szumu? A oto, że tu jest krwawo i serial jest dla 18+. Wybuchająca głowa w dobrze znanym Marvelu, to nic przy Chłopakach. Ahhh, no tak, najważniejsza rzecz: to serial o superbohaterach. Tylko takich z prawdziwego zdarzenia, którzy wykorzystują swoją siłę do władzy i nadużyć. Naturalnie są i dobrzy oraz prawi, którzy próbują naprawić świat.

Oglądając pierwszy sezon, trochę było dziwacznie, ponieważ człowiek jest przyzwyczajony do Batmana, Supermana, Kapitana Ameryki czy Dr. Strange’a, a tutaj jakiś sobie chłopek lata w pelerynie i udaje supermana, i w dodatku zwie się HOMELANDER.

Po kilku odcinkach, wgłębiając się w fabułę i relacje między bohaterami, myślisz sobie, że takiego serialu zwyczajnie brakowało. Jest mega super odskocznią od cukierkowatych bohaterów z innych stajni. Marvel czy DC pod tym względem jest już przegrane. Mimo że DC zawsze było mroczniejsze, to wciąż w filmach brakowało czegoś mocniejszego w świecie superbohaterów.

Chłopakach nikt nie dba o język czy o urwaną rękę. To jest na porządku dziennym. W końcu walka z ludźmi, którzy mają supermoce nie może być sielanką! The Boys to też nie tylko lejąca się krew, ale i bardzo dobrze zbudowane postacie i, przede wszystkim, różnorodne. Nic tak nie działa dobrze na widza, jak charakterystyczne postacie, które po seansie może rozróżnić. Tutaj postaci nie brakuje i widz śmiało może utożsamiać się ze swoimi bohaterami albo ich nienawidzić. Dobrze nakreślone, skrajne charaktery dodają pikanterii przez wszystkie sezony. Bo mamy ich, w tym momencie, już trzy, a kolejny jest w drodze, oraz Spin-Off: Gen V.

Ciężko doszukać się wad w tym serialu. Oglądając każdy odcinek, naprawdę ma się frajdę z tego, jak toczy się fabuła. A fabuła ma naprawdę wiele do zaoferowania, ponieważ skupia się na relacjach międzyludzkich. Jakby to powiedział The Butcher: Supek też człowiek i krwawi. W całej tej otoczce mamy trochę polityki i korpo, które promuje i zarabia na supkach. Wątek niezdrowego podejścia przez korporacje do supermocy też jest niczego sobie. Vought International i Stan Edgar to idealne połączenie wyrachowania w dążeniu do władzy nad “supkami”.

The Boys to wyważony serial i każdy sezon ma osobną podhistorię oraz oczywiście główny wątek, który ciągnie się przez sezony. Opowiada o grupie, która walczy z superbohaterami, nadużywającymi swoich umiejętności, nie przebierając przy tym w środkach. Celem grupy jest zabijanie supków w każdy możliwy sposób, aby położyć kres ich dominacji na świecie. W tym znajdą się również wątki miłosne, jak i rodzinne czy psychologiczne. To naprawdę jest wyważone i żaden element fabuły w zasadzie nie dominuje nad drugim, przy tym poziom narracji potrafi zaskoczyć, a zwroty fabularne wciąż są na dobrym poziomie.

Polecam ten serial pod każdym względem, i to nie tylko fanom superbohaterskich peleryn. Wart jest uwagi i na pewno opłaca się obejrzeć z powodu wyżej wymienionych zalet, bo wad na próżno szukać.

Serial jest dostępny na platformie Amazon Prime i oczywiście posiada polskie napisy. Koszt to obecnie 49 zł / rok po 30-dniowym okresie próbnym.

The Boys (Chłopaki) – Zwiastun napisy EN

The Boys Sezon 3 – Oficjalny Trailer 2022

The Boys (Chłopaki) wraca z nowym sezonem pełnym emocji. Polowanie na Homelandera wciąż trwa, a Billy Butcher smakuje jak to jest mieć moc superbohatera. To nie jest typowy sielankowy serial o superbohaterach. Tu przelana krew ma znaczenie!

Premiera: 3 Czerwca 2022

Platforma: Amazon video prime

The Boys Sezon 3 – Oficjalny Trailer 2022

The Lord of the Rings: The Rings of Power – zwiastun

Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy – serial fantasy produkowany przez Amazon Studios na podstawie prozy J.R.R. Tolkiena. Jego akcja ma się rozgrywać w Śródziemiu, podczas Drugiej Ery. 

Obsada: Morfydd Clark, Peter Mullan, Benjamin Walker, Nazanin Boniadi, Robert Aramayo, Cynthia Addai Robinson, Ismael Cruz, Trystan Gravelle, Charles Edwards, Maxim Baldry, Lenny Henry

Premiera 2 Września 2022

Platforma: Amazon Prime

The Lord of the Rings: The Rings of Power – zwiastun

Star Trek – Picard – ZWIASTUN

Star Trek: Picard – Akcja będzie się skupiać wokoło kapitana Picarda. Który zamierza zebrać załogę i pomoc tajemniczej dziewczynie. Powraca wiele postaci z serialu “Następne pokolenie”. Serial nie będzie powiązany fabularnie z Star Trek: Discovery.

Premiera planowana jest na 24 Stycznia 2020 roku.

Star Trek: Picard

Homecoming – Serial z Julia Roberts

Amazon video prime wyprodukował bardzo ciekawy serial Homecoming. Jest on ciekawy nie tylko pod względem fabularnym, ale również kilkoma innymi aspektami. Do tego tytułu przyciągną Cię zapewne dwa nazwiska. Pierwsze to Julia Roberts, a drugie może trochę mniej znane Sam Esmail. Jako że dorobku aktorskiego Juli Roberts nie trzeba przedstawiać. To w przypadku reżysera Sama Esmail należy wspomnieć, że jest on odpowiedzialny za serial Mr. Robot.

Homecoming to połączenie dramatu psychologicznego z thrillerem, gdzie główną rolę odgrywa wspomniana przeze mnie wyżej Julia Roberts. Julia wciela się w psychoterapeutkę Heidi Bergman, która to zajmuję się leczeniem PSD, czyli stresu pourazowego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ta terapia nie była czymś innowacyjnym. Heidi opiekuje się grupą żołnierzy, którzy przeszli ciężkie chwile na froncie. Ci  żołnierze są kierowani do specjalnego ośrodka nadzorowanego przez Heidi i tam poddawani terapii.

Psychoterapeutka to ciepła i miła postać jednak ma niewielkie doświadczenie w zawodzie plus niezbyt udane życie miłosne. To sprawia, że to idealna kandydatka, aby można było nią sterować. Co doskonale wykorzystuje człowiek odpowiedzialny za całą eksperymentalną terapie. A tym człowiekiem jest Colin (Bobby Cannavale) , który to nieustannie sprawdza i kontroluje postępy prac. Zapatrzony w siebie pragnie tylko awansu oraz osiągnięcia celu.

Heidi odkrywa podczas jednej z sesji, ze swoim bliższym pacjentem, że eksperymentalna terapia nie tylko działa, ale również zmienia osobowość pacjentów. Moralne wyrzuty sumienia, a nawet wstyd, że zamiast pomagać to krzywdziła swoich pacjentów. Psychoterapeutka posuwa się do zażycia tego samego medykamentu co leczona grupa żołnierzy. Konsekwencje tego nie będą dla niej miłe w ostatecznym rozrachunku.

Wszystko zastałoby zakopane pod dywan, gdyby nie anonimowa skarga do Departamentu Obrony. Agent Thomas Carrasco (Shea Whigham) zaczyna przyglądać się sprawię i dostrzega dużo niespójności w zeznaniach Heidi. Tym samym zaczyna drążyć temat głębiej, aby dowieść prawy czy żołnierz Walter Cruz (Stephan James) był przetrzymywany w ośrodku bez jego zgody.

Homecoming to serial pokazujący fabułę dwutorowo, gdzie miesza się obraz teraźniejszy z retrospekcjami. Retrospekcje natomiast są wyróżnione całkiem innym kadrem i przed każdą z nich jest specyficzny dźwięk.  Ciasne ujęcia dodają więcej intymności i pozwalają wydobyć z postaci więcej emocjonalnej ekspresji. Serial składa się z dziesięciu epizodów jednak nie są one standardowe, ponieważ długość trwania pojedynczego epizodu to między 25 minut, a 30 minut.

Serial jest osadzony w teraźniejszych czasach jednak ujęcia i montaż wzbudza u nas poczucie oglądania serialu z minionej epoki. Bardzo ciekawe połączenie i dość nowatorskie. Postaci w Homecoming mamy niewiele, ale trzeba przyznać, że są rozbudowane i bardzo zaangażowane w budowanie całej atmosfery panującej w serialu. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest to serial, który się wyróżnił w tym roku na tle pozostałych. Aby obejrzeć cały serial możesz spokojnie zarezerwować jedno lub dwa popołudnia. Pierwszy sezon to pięciogodzinna przygoda z  Heidi Bergman pacjentem Wolterem i agentem Carrasco.

Drugi sezon został już zapowiedziany będzimy go obejrzeć w 2019 roku na platformie Amazon Prime Video.