Przejdź do treści głównej

Tag: netflix

0

W lesie dziś nie zaśnie nikt – kopiowanie nie zawsze wychodzi dobrze!

“W lesie dziś nie zaśnie nikt” miał trafić do polskich kin i całe szczęście, że tam nie trafił! Zamiast do kin trafił na platformę Netflix. Moglibyście pomyśleć, że to wyróżnienie otóż nie!

Za to działo odpowiada reżyser Bartosz M. Kowalski i w zasadzie to nie wiem co autor chciał przekazać widzom. W lesie dziś nie zaśnie nikt jest totalną kalką amerykańskich produkcji, która nie wnosi nic od siebie oprócz tytułu. Nie rozumiem jak można pomyśleć, że widz nie widział innych filmów i na pewno nie skojarzy faktów. Ale zacznijmy od początku.

Jest sobie obóz przetrwania, który ma pomagać młodym ludziom wyjść z uzależnienia od technologii. Poznajemy naszych bohaterów takich jak Zosia (Julia Wieniawa-Narkiewicz), Aniela (Wiktoria Gąsiewska), Julek (Michał Lupa), Bartek (Stanisław Cywka), Daniel (Sebastian Dela). Nasza grupa wybiera się w głąb lasu z opiekunką Izą (Gabriela Muskała), która ma dbać o bezpieczeństwo grupy. Akcja toczy się mimowolnie docierają do punktu, gdzie rozbijają obóz.

W zasadzie do tego punktu jeszcze całkiem znośnie, ale im dalej tym coraz gorzej. I jak to bywa w slasherach ktoś musi zginać lub zaginąć. I tutaj pojawiają się pierwsze problemy. Chodzący mutant jest niczym ninja, nikt go nie słyszy, a nawet nie widzi. Pomimo że jest okazałym osobnikiem płci męskiej o wzroście dwóch metrów i sporą masą ciała.

Jak to bywa w tego typu filmach są poszukiwania zaginionego, a w tym wypadku Daniela. Grupa się rozdziela. Część udaje się na poszukiwania z opiekunką, a cześć pilnuje obozowiska. I oto tym zgrabnym zabiegiem jesteśmy już w samym środku akcji. Dalsza część fabularnie jest po prostu zlepkiem scen, które mają doprowadzić nas do finałowej rozgrywki. Dodatkowo fabuła zostaje pod koniec widowiska totalnie zniszczona, gdy jest wprowadzany element nadnaturalności przez meteoryt.

W każdej śmierci uczestników obozu możemy doszukać się irracjonalnego zachowania, które przeczy logice. Więzi między bohaterami nie znajdziemy, a te można było zbudować w początkowej fazie filmu przed wyprawą. Mamy za to wątek miłosny, a raczej namiastkę jego w postaci szybkiego seksu. Aniela tutaj pokazała co nieco, a więc męska część widowni będzie zadowolona.

Obsada tego filmu składa się z młodych aktorów, którzy zbytnio doświadczenia nie mają. Ale to tez nie był film zbyt wymagający. Wszyscy po kolei wypadają dość blado. Odniosłem wrażenie, że postacie są najzwyczajniej na świecie słabo rozpisane. Nie mają w sobie głębszej osobowości. A próba wplątania wątku psychologicznego i traumatycznego przeżycia Zofii była tutaj zupełnie bezcelowa. Nie kleiło się to do całości.

Efekty specjalne cóż, pozostawiły dużo do życzenia. O więcej realizmu można było zadbać. Jednak mam na uwadze, że w polskiej kinematografii zbyt wielu ekspertów od horrorów nie ma.

Montaż to oczywiście kalki ujęć amerykańskich odpowiedników i w dodatku powtarzające się. Dosłownie można było wyczuć jak zaraz zostanie scena ucięta.

W całym negatywnym wydźwięku recenzji jest też pozytyw, za który muszę pochwalić. A mianowicie jest to ścieżka dźwiękowa. Nie zawsze był odpowiedni dobór muzyki do sytuacji, ale przez większość filmu była poprawna i dźwięk potęgował sceny akcji. Za to jest plus.

Ogólnie rzecz biorąc jest to produkcja wysoce skiepszczona. Jeśli autor miał na myśli, dobrą zabawę przez miks gatunków to nie wyszło. Jeśli zaś miał to być pierwszy dobry horror to też nie wyszło. Po takim filmie znowu mam awersje do polskiego kina.
Jedna z domowniczek, którą miała przyjemność oglądać, ze mną seans skwitowała go tak. Cytat dosłowny “Co Ty mi tu za gówno puszczasz, zero fabuły kupa mułu.”

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz czy ktoś czyta w ogóle te scenariusze, zanim wyda pieniądze na realizacje filmu? Ponieważ wydaje mi, że jednak nie i to jest bardzo smutne.

Nie polecam nawet w ramach ciekawostki.

W lesie dziś nie zaśnie nikt – Zwiastun

Farmaceuta – upór i dążenie do prawdy

Na Netflixie, można znaleźć naprawdę interesujące dokumenty! Zawsze staram się obejrzeć zajawkę i na tej podstawie głównie decyduje czy to moje klimaty czy też nie. Farmaceuta wydawał się dość dziwnym tytułem i pierwsza myśl skojarzona jaka przyszła mi do głowy to, że będzie to historia o koncernach farmaceutycznych. A dostałem historie o uporze rodzica, który szukał prawdy o synu i przy okazji odkrył wielki biznes “legalny” poradni leczenia bólu, ale moralnie wątpliwy.

Dan Schneider – farmaceuta z Luizjany dowiaduje się, że jego syn traci życie w podejrzanej dzielnicy, która znana jest z handlu narkotykami. Ojciec swoim uporem stara się rozwiązać zagadkę na własną rękę, ponieważ lokalne władze przy takich sprawach za wiele nie są w stanie zdziałać. Najprościej zamknąć sprawę, bo nieodnalezienie sprawcy w takich dzielnicach graniczy z cudem.

Dan nie daje za wygraną i na własną rękę zaczyna śledztwo, które sprawi, że odkryje jedno z największych nadużyć wystawiania recept na leki przeciw bólowe opioidowe w historii USA. Dan wszystkie swoje rozmowy nagrywał i rejestrował na dyktafonie, a więc dostajemy doskonałą retrospekcję z wydarzeń które już się wydarzyły.

Dilerzy w białych fartuchach bez karni wobec prawa, poradnie rosnące niczym grzyby po deszczu i setki tysiące dolarów zarobionych z nadużyć jakich dopuścili się lekarze. Lekarz który przysięga ratowania się ludzkiego życie potrafi szybko zboczyć na złą drogę chęcią zysku. Dr. Cleggett która prowadziła jedną z poradni bólu “leczyła” hurtowo, a kolejki do niej były kilkudniowe, aby zapłacić i uzyskać bezproblemowo leki, które działały jak heroina.

Koncert farmaceutyczny który odpowiadał na produkcje silnego leki opioidowego jakim jest “Oksykodon” nie miał nic sobie do zarzucenia. Promując lek zachęcali wręcz, aby podawać pacjentom i wmawiali lekarzom, iż tak silny lek nie uzależnia! Co oczywiście było wierutnym kłamstwem, a sami dyrektorzy doskonale o tym wiedzieli.

Dan Schneider stracił swojego syna, ale dzięki swojej wytrwałości oraz niezłomnej postawie doprowadził do nagłośnienia sprawy, zmuszenia władz, aby zajęły się tym problemem. Wraz z izbą lekarską stanu Luizjana dobrali się do lekarzy, którzy myśleli, że są bezkarni i nic im nie grozi, gdy wypisują tysiące recept “świętej trójcy”, a młodzi ludzie uzależniają się i umierają z przedawkowania.

Ciekawy i rzetelny dokument który dzięki nagraniom Dana jest super wiarygodny. Cztery odcinki, które wciągają i pokazują zmagania Dana i jego rodziny z osobistą tragedią, a później cała niemocą i obojętnością władz. Zdecydowanie polecam, pozycja godna uwagi!

Zwiastun z napisami dostępny jest na stronie NETFLIXA

Mesjasz – nowy prorok nadchodzi. Recenzja 1 sezonu

Mesjasz zadebiutował na platformie netlix w styczniu tego roku (2020). Jest to serial z elementami religijnymi i socjo-politycznymi. Opowiada on o nowym Mesjaszu, który zjawia się na ziemi i zapowiada koniec dotychczasowej historii.

Trzeba przyznać, że jest to bardzo ciekawe podejście do tematu w teraźniejszym świecie. Serial stara się ukazać jak zareagowałyby agencje takie jak CIA, FBI czy służby izraelskie na pojawienie się takiego człowieka jak nawy Mesjasz.

Mesjasz (Mehdi Dehbi) a w zasadzie Al-Masih w pierwszym sezonie jest zagadkową postacią i tylko dzięki zaciętości i uparciu Evy powoli dowiadujemy się czy owa postać to nie czasem hop sztapler. Eva (Michelle Monaghan) to agentka CIA, która monitoruje zachowania i nastroje w państwach islamskich. Ma ona też swój wątek w serialu dość osobisty i możemy poznać ją bliżej dzięki czemu staję się postacią autentyczną.

Al-Masih zyskuje rozgłos gdy zatrzymał ISIS i prowadzi sporą grupę uchodźców do ziemi świętej. Jednak cała podróż kończy się zatrzymaniem na granicy Izeala. To tutaj zostaje pierwszy zaraz zatrzymany przez służby i zaczyna być niewygodną osobą dla dzisiejszego świata. Zarządzonego przez służby specjalne i pojedyncze jednostki. Jest traktowany jako zło i zagrożenie bowiem na za sobą znaczną część ludzi.

Na tym etapie serial przedstawia nam dwie dodatkowe postacie agenta izraelskiego wywiadu Avrima (Tomer Sisley) oraz młodego Samira (Farès Landoulsi). Obie te postacie będzie łączyć jeden wątek, aby po chwili każda z nich mogła rozwijać swoją ścieżkę w serialu. Z tych dwóch postaci na pewno Avrim zasługuję na większą uwagę ze względu na jego bardzo mroczną przeszłość. I dość ciekawy wątek w ostatnim odcinku, który będzie ściśle związany z Mesjaszem. Po takim cliffhagerze chciałoby się tylko obejrzeć kolejny odcinek, ale ten dopiero nastąpi w kolejnym sezonie.

Wracając do kolejnego wątku dużo czasu w serialu dostaje rodzina teksańskiego pastora Felixa (John Ortiz) ich historia zdaje się być wypełniaczem całej fabuły. Gdy Mesjasz ratuje córkę pastora od tornada, a sam pastor na nowo zaczyna wierzyć w boga. Po raz kolejny okazuje się, że Mesjasz potrafi zjednywać sobie ludzi i tym razem poprzez media społecznościowe oraz córkę Rebbece (Stefania LaVie Owen) staje się coraz to mocniejszą politycznie postacią.

Tytułowy bohater po, mimo że dużo nie mówi i jest owiany tajemnica jest pokazany w dobrym świetle i widz ma ochotę mu wierzyć. Jednak gdzieś tam z tyłu głowy jest wahanie czy, aby na pewno? Al-Masih to taki mistrz dobrze dobranych słów w danym momencie doskonale potrafi lawirować i zostawiać pytania bez odpowiedzi.

Czy Mesjasz to oszust? Być może. Jednak w pierwszym sezonie dostajemy więcej pytań niż odpowiedzi i to sprawia, że ogląda się to widowisko dość dobrze. Dostajemy pewien przekrój religijny, gdzie powielany jest schemat, że islam to ta zła religia, a chrześcijanizm to ta dobra. W pierwszym sezonie mamy do czynienia z przekrojem religijnym islamskim, a nawet zahaczamy o ekstremistów.

W całej okazałości jest to pozycja godna uwagi, ponieważ nie są to tematy powszechne w serialach. Więc Mesjasz jest dobrą odskocznią od innych popularnych serialowych gatunków. Czekam na drugi sezon i liczę, że akcja potoczy się w niespodziewanym kierunku, a serial mnie jeszcze niejednym zaskoczy.

Aktualizacja:

Serial został skasowany, a więc historia kończy się na pierwszym sezonie.

Mesjasz – Napisy PL

Wiedźmin – zwiastun

Nie możesz uciec od przeznaczenia, tylko dlatego, że się go boisz. Henry Cavill w roli Geralta z Rivii. Geralt z Rivii, samotny łowca potworów, stara się znaleźć swoje miejsce w świecie, w którym ludzie często okazują się bardziej nikczemni niż zwierzęta. Wszystkie 8 odcinków będą dostępne od razu na platformie NETFLIX.

Premiera: 20 Grudnia 2019

Wiedźmin – zwiastun [napisy PL]

Trauma – zaskakująco przyzwoity – Recenzja

Trauma nowa pozycja w nowościach na NETFLIX zaskakuje bardzo przyzwoitym scenariuszem. W rolach głównych zobaczyć na ekranie można Sam Worthington, Lily Rabe oraz Lucy Capri.

Fabuła to historia rodziny Monroe, podczas powrotu do domu mała Pery spada z wysokości na terenie niedokończonej budowy. Ojciec Ray rzuca się za nią i oboje ląduje kilka metrów niżej na twardym betonie. Oszołomiony ojciec, gdy dochodzi do siebie zabiera małą Pery i udaje się wraz z żoną do najbliższego szpitala. Tam zaczyna podejrzewać, że coś nie gra w tym szpitalu. Najpierw dziwne pytania o ubezpieczenie czy dziwne zachowania personelu. W końcu udaje mu się oddać córkę w ręce lekarzy, gdyż ta skarży się bardzo na jej ból. Aby się upewnić, że dziecku nic nie jest córka wraz z matka zostaje wysłana na tomografię komputerową, a Ray oddelegowany na poczekalnie, aby spokojnie na nie poczekać.

Ray budzi się nad ranem na poczekalni i dostrzega, że po żonie oraz córce nie ma śladu. Zaczyna powoli łączyć fakty, że mogło im się coś stać. Zaczyna na własną rękę przeszukiwać szpital co nie podoba się personelowi, który obezwładnia Raya. I tak Ray będzie musiał dotrzeć do prawdy, a podczas seansu dowiesz się, czy odzyska swoją rodzinę.

Sam Worthington potrafi grać przekonywająco i tak jest też tym razem. Angażuje się emocjonalnie co potrafi przekazać na ekranie. Film jest grą w zasadzie jednego aktora z pobocznymi rolami mniejszymi lub ważniejszymi. Nie mniej jednak niema tutaj słabych punktów. Scenariusz jest przyzwoity i wszystko wyjaśnia się dopiero na samym końcu. A cała historia nie jest prowadzona szablonowo.

Trauma z całą pewnością potrafi widza zaskoczyć, a tempo akcji przyspiesza wraz z następującymi po sobie wydarzeniami. Osobiście lubię filmy z takami zagadkami o podłożu psychologiczny. Zmęczony życiem ojciec gubi rodzinę, a historia rozgrywa się tak, że ciężko zorientować się co jest prawdą, a co fikcją.

Trauma to bardzo przyzwoity film na każdy wieczór. Ma w sobie klimat i dobrą zagadkę. Myślę, że nie zawiedziesz się, gdy sięgniesz po tę pozycję.

Trauma (Fractured) – Napisy PL

Another Life niegodne SF Netlixa – recenzja

Gdy na Ziemi ląduje artefakt obcych, Niko Breckinridge staje na czele międzygwiezdnej misji, aby znaleźć miejsce jego pochodzenia i nawiązać kontakt z inną cywilizacją. Tak oto prezentuje się opis nowego widowiska science fiction od netflixa. Na popierze i po pierwszym odcinku wygląda to nawet zachęcająco. Im dalej widz wchodzi w fabułę, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że z tego nic dobrego nie będzie.

Serial firmuje swoją osobą Katee Sackhoff grająca główną bohaterkę, Niko. A kto pamięta Katee z Battlestar Galactica! To był dopiero serial, który potrafił budować napięcie i świetnie kreować bohaterów.

W Another Life akcja toczy się w tempie kosmicznego żółwia. Każdy odcinek to historia zmierzania donikąd ot, takie zapychacze. Spokojnie większość odcinków można pominąć, a skupić się na pierwszym i trzech ostatnich, aby ogarnąć całą fabułę.

Mnie osobiście Katee Sackhoff zawiodła: brakowało mi w jej grze aktorskiej dawnej charyzmy. Może to wina słabego scenariusza, a może i budżetu. Jeśli mowa o budżecie, to widać jego braki poprzez CGI. Efekty elektryczne po przelocie statku wyglądały jak z ubiegłej epoki. Kręcąc science fiction trzeba o ten element zadbać w 100%! Bez efektów serial musi bronić się fabularnie, a tutaj obie rzeczy po prostu słabe.

Jed Jedną z fajniejszych postaci okazał się William, to jest sztuczna inteligencja, i to on przez cały serial się wyróżniał. William (Samuel Anderson, bo to o nim mowa) odwalił kawał dobrej roboty. Jeden z fajniejszych futurystycznych wątków w tym serialu.

Another Life jest dość prostym serialem niewymagającym od widza większego skupienia. Nawet gdy spotykamy obcą formę życia na planecie nie robi ona większego wrażenia. Odniosłem wrażenie, że ten serial zupełnie nie nadawał się na platformę Netflix i do oglądania odcinek po odcinku. Zdecydowanie zabrakło w każdym odcinku ciągnięcia wątku głównego i posuwania się fabuły do przodu. Jeśli wątki poboczne są słabe i mało istotne dla głównej fabuły, to cały serial trafi szlag. Najgorsze jest to w serialach, że często robi się cliffinger na koniec sezonu. Widz cały sezon czeka: Co to za obcy, jak wyglądają, czego chcą? Po co to wszystko? I gdy dochodzi do najistotniejszych scen, to są one skumulowane w ostatnim odcinku i często kończone wspomnianym przeze mnie cliffingerem. W nowym dziecku Neflixa nawet nie dostajemy bliskiego spotkania, a dowiadujemy się od obcej sztucznej inteligencji jakie zamiary ma artefakt.

Tym razem dostaliśmy serial science fiction klasy B w dodatku telewizyjnej. Ocenić go można na poziomie: słaby z przebłyskami na średniego. Nie lubię fuszery w tym gatunku i jestem święcie przekonany, że serial nie dostanie zamówienia na drugi sezon! Więc nigdy nie dowiemy się jak cała historia miała się zakończyć.

Another life – zwiastun NAPISY PL

The Highwaymen – strażnicy teksasu na tropie Bonnie i Clyde’a.

The Highwaymen z całą pewnością nie jest kolejnym filmem stricte o Bonnie i Clydzie co prawda historia ich dotyczy, ale tym razem to historia opowiedziana od strony ścigających ich stróżów prawa. Na wstępie mogę już powiedzieć, że oglądało się to bardzo dobrze. To przede wszystkim zasługa świetnego aktorstwa dwóch panów.

Fabułą oparta na faktach o dwóch legendarnych detektywach, którzy dopadli Bonnie i Clyde’a. Muszą oni zmierzyć się nie tylko z Boonie i Clydem, ale również z najnowszą technologią, którą dysponuje Federalne Biuro Śledcze (FBI). Okazje się że nawet najnowsze innowacje w dziedzinie kryminalistyki nie są w stanie dorwać sławnej pary złodziei i morderców. Tutaj na pomoc przychodzą dwaj starzy wyjadacze Frank Hamer (Kevin Costner) oraz Maney Gault (Woody Harrelson).

Trzeba przyznać, gdy dwaj ponowie pojawiają się na ekranie jest wyczuwalna między nimi chemia. Dorobek aktorski obu panów sprawia, że ogląda się ich z największą przyjemnością. Narracja przez nich prowadza wciąga widza w pościg za gangem Barrow. 

Stara klimatyczna Ameryka oddaje w pełni klimat tamtych lat. Zadbano o dobre lokalizacji, jak i styl ubioru. Nie zabrakło nowoczesnego jak na tamte czasy karabinu maszynowego Thompson czy Fordowskich samochodów.

Bardzo zgranie ujęta została historia nie tylko Bonnie i Clyde, ale również samych detektywów Franka oraz Maneya. Mimo iż w swojej karierze mieli na swoich kontach liczne zabójstwa. To widać było, że oboje zdawali sobie sprawę, jakie piętno na nich to odcisnęło. Jako stróże prawa w pierwszej kolejności chcieli schwytać gang, ale jak się skończyło to doskonale wiemy z historii. Coster jak i Harrelson idealnie się nadali do tych ról oboje już podstarzali, jak i ich odpowiedniki aktorskie. Oboje świadomi tego faktu wprowadzają lekki humor co dodaje uroku parze detektywów.

The Highwaymen porusza też ciekawy wątek sławy morderczej pary, która bez skrupułów mordowała policjantów. Na tamte czasy można było ich uważać za celebrytów, każdy chciał mieć zdjęcie ze sławną parą. Fakt, iż na pogrzeb Barrowa przyszło 15 tysięcy osób świadczy, że był dość dobrze znany ze swoich wyczynów, a ludziom to w zupełności nie przeszkadzało.

Ciekawa historia opowiedziana z perspektywy śledczych. Po, mimo że czasem brakuje dynamiki, ale za dużo wymagać też nie można. Odległości, jakie pokonywali zbiedzy były znaczne więc i tak udało się to wszystko połączyć w wywarzony sposób. Zdaje sobie sprawę z tego, że to średni argument mimo to film broni się klimatem i wyśmienitym aktorstwem.
Zachęcam do zapoznania się z tą pozycja na pewno się nie zawiedziecie.
Z pewnością pozycja warta uwagi.
Film jest dostępny na platformie NETFLIX.

The Highwaymen – Zwiastun PL

Potrójna granica – Nie powala!

Czasem nawet dobra obsada nie pomoże przy średnim scenariuszu. Potrójna granica nie jest dziełem wybitnym, a średniakiem ze zbyt prostolinijna fabuła.

Obsada tego film jest nadwyraz bardzo dobra, ponieważ na ekranie zobaczysz takich aktorów jak Ben Affleck (Tom “Redfly” Davis), Pedro Pascal (Francisco “Catfish” Morales) , Oscar Isaac (Santiago “Pope” Gomez), Charlie Hunnam (William “Ironhead” Miller) oraz Adria Arjona (Yovanna).

Z całego tego grona bardzo szybko wyróżnia się Affleck oraz Issac, którzy dają z siebie najwięcej na ekranie. Reszta poprawnie, ale bez większego animuszu. Dorzucić do panów można Adrie, która nie pojawia się zbyt czesto na ekranie jednak jako kobieta dodaje trochę blasku.

Fabuła jest prosta i nie oferuje zbyt dużo do myślenia. Podążamy sobie losem bohaterów, którzy to wykonują jako cywile operacje przejęcia sporej ilości gotówki od bosa kartelu narkotykowego. Moment zbierania ekipy oraz ataku na posiadłość to w zasadzie najciekawsza cześć filmu zważywszy, że spędzisz ponad dwie godziny przed ekranem. Im dalej fabularnie tym jest słabiej. Co prawda dostajemy jeden niespodziewany obrót akcji, ale to stanowczo za mało, aby film utkwił Ci na dłużej w pamięci.

Potrójna granica jest dobrze oglądającym się filmem, który zaraz po seansie zapomnisz. Pozwoli Ci się odprężyć i miło spędzić czas z grupą byłych wojskowych. Film sam w sobie nie ma żadnego przekazu poza oczywistością, iż chciwość może się źle skończyć. Z prezentowanych zapowiedzi filmu można było mylnie wywnioskować, że to będzie naprawdę dobre kino akcji. A tymczasem NETFLIX zafundował nam kolejnego średniaka.

Odniosłem wrażenie po seansie, że scenariusz był pisany na bieżąco podczas kręcenia filmu. Wiele rzeczy w tym filmie można było zrobić lepiej czy też efektowniej. Jeśli ten film trafiłby do kina to za pewne okazałby się wielką klapa. A tak na standardy Netflixa jest kolejnym średniakiem, którego da się obejrzeć.

Film można obecnie tylko obejrzeć na platformie streamingowej NETFLIX.

Potrójna Granica – Zwiastun PL

Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego

Ted Bundy to seryjny morderca, który do końca nie wierzył, że zostanie skazany na więzienie. Student prawa inteligentny poprawny dla otoczenia wybrał drogę, która skończyła się na elektrycznym krześle.

W dokumencie o Tedim znajdziemy masę rozmów z nim samym, jak i urywki rozpraw przeciwko niemu. Jednym z ciekawszych aspektów jest jak to policja oraz FBI zupełnie sobie nie radziła z nowym typem przestępcy. Nie było wówczas zaawansowanej technologi. Stany między sobą nie współpracowały tak dobrze jak dziś. Dowody w formie papierowej brak ludzi tylko utrudniały znalezienie odpowiedzialnej osoby za morderstwa kobiet.

Ted nie tylko był studentem prawa, ale również interesował się psychologią i zachowaniami człowieka. Przez co wciąż był o krok przed detektywami. Nawet gdy Federalne Biuro Śledcze włączyło się aktywnie do sprawy z większymi środkami i zasobami ludzkimi nie wiele się zmieniło.

Ted był na tyle przebiegły, że udało mu się dwa razy uciec władzom z aresztów, gdzie był przetrzymywany. Głupota Teda, a może szczęście policji doprowadziło do ponownego schwytania przestępcy.

Ted Bundy z całą pewnością był wyrachowanym przebiegłym seryjnym mordercą, na którym FBI wiele się nauczyła. Był nawet okres w jego życiu ,gdy siedząc już w celi śmierci pomagał tworzyć profile psychologiczne innych przestępców.

Dokument jest zapisem archiwalnym rozmów z dziennikarzami, którzy w ówczesnych latach pisali o nim książkę. Znajdziemy wywiady ze śledczymi, niedoszłą ofiarą, jak i wywiady z dziennikarzami. To daje nam prawie całkiem kompletny obraz niechlubnego życia Teda Bundy’ego.

W dokumencie zabrakło współczesnej analizy jego zachowań i głębszego zbadania jego stanu umysłowego. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że tamte czasy nie dysponowały tak rozwiniętą psychologią. Ted Bundy przystojny dobrze prowadzący się student niewykazujący żadnych cech przestępcy. A jednak spowiła go mroczna siła, która doprowadziła do tragedii wielu rodzin.

Ciekawy wciągający czteroodcinkowy dokument, który pokazuje jak zło, może się dobrze ukrywać. Z całą pewnością “Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego” są warte uwagi.

Zwiastun PL – Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego

The Punisher sezon drugi – recenzja

Druga odsłona Punishera jest takim trochę odgrzanym kotletem z nową surówką. Frank nadal zmaga się z przeszłością i Billym Ruso. Mimo, że dostajemy nową świeżą historie to nadal jest ona mieszana z przeszłością.

Punisher grany przez Franka nie rozwija się utknął ze swoją postacią na pierwszym sezonie i tak też jest w drugim. Goniąca go ciągła przeszłość i moralne wahania doprowadziły w końcu do tego, że Billy powrócił ze zdwojoną siła i spaczonym umysłem.

Wprowadzenie nowej postaci Amy (Giorgia Whigham) dodało świeżości do produkcji i przyciągnęło więcej światła. Z odcinka na odcinek fabuła Amy pchana była do przodu i to mogło się jak najbardziej podobać. Później następuje drastyczny zjazd i trafia nam się jeden prze nudny odcinek z numerkiem pięć. Postać Amy oceniam bardzo dobrze, a w szczególności podobały mi się te jej zagrywki i chęć przypodobania się Frankowi. Można było odnieść wrażenie, że z końcem sezonu traktuje go trochę jak ojca.

Nowy antagonista jest świetny “Duch” (Josh Stewart) ponury twardy ze swoją mroczną przeszłością. John bo tak ma imię za wszelką cenę i z pełnym rozmachem poluje na Amy. Ze swoimi przeciwnikami rozprawie się równie dobrze co Frank Castle. Zestawiając go z Frankiem cieżko powiedziec który uszedłby z życiem, ponieważ oboje to pełnej krwi zabijaki.

Wątek fabularny zdjęć i Amy znacznie bardziej mi się podobał niż kolejna potyczka z szurniętym Billym Ruso. Wątek z Billym oceniam słabo, ponieważ był strasznie naciągany i przedłużony do granic możliwości. Fakt iż został dodany jeszcze do tego wątk miłosny przelał czarę goryczy. Pani psycholog Kristina Dumont (Floriana Lima) była bardzo, ale to bardzo irytującą postacią. Grała bardzo drętwo i bez psychologicznego wyrachowania.

Dużo wątków nie zostało przeze mnie poruszonych, bo jaką miałbyś przyjemność później z oglądania. Dodam tylko, że Karen Page (
Deborah Ann Woll) pojawia się w tym sezonie oraz oczywiście nie zabraknie agentki Madani (Amber Rose Revah).

Koniec końców na całe 13 odcinków trafiły się dwa dość nudne co i tak daje dobry wynik według mnie. Punisher z drugim sezonem ląduje zaraz za Daredevilem, który to jednak nadal przoduje w kooperacji Netflix-Marvel. Jest to jak najbardziej warty obejrzenia serial i przyrzekam Ci, że nie zaznasz nudy.

Uważam, iż ten sezon był ostatnim i więcej Punishera na platformie Netflixa nie użyjmy, jak i reszty seriali. Pamiętajmy, że Luke Cage, Iron Fist oraz Daredevil zostały już skasowane. Pozostała nam już tylko Jessica Jones z trzecim sezonem.

Zwiastun The Punisher Sezon 2 Napisy PL