W sieci pojawił się zabawny zwiastun z dobrą obsadą bo występują między innymi:
Ryan Reynolds
Samuel L. Jackson
Salma Hayek
Gary Oldman
Elodie Yung
Fabuła rysuje się w następujący sposób najlepszy ochroniarz na świecie dostaje nowego klienta, człowieka który musi zeznawać w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości. W tych rolach Ryan Reynolds oraz Samuel L. Jackson muszą oni odłożyć wszelkie różnice zdań aby dotrzeć na czas rozprawy.
Zapowiada się dużo humoru oraz jeszcze więcej akcji do kin film trafi 18 sierpnia 2017
Szczerze mogę to napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem kobiet które tak wiele wniosły w amerykański program kosmiczny. Bardzo mnie to cieszy, że ten film powstał bo pokazuje USA od drugiej strony. Ta druga strona nie zawsze była kolorowa, aczkolwiek tutaj użycie tego słowa nie jest zbytnio na miejscu.
Jak ja lubię takie filmy! Które ukazują coś więcej niż zwykłe schematy klepane na okrągło w filmach. Split jest thrillerem z elementami psychologicznymi to w nim mnie urzekło, mało tego jakby trwał nawet 3 godziny to oglądałoby się go równie dobrze co przez dwie. Fenomenalna gra aktorska pana który odgrywa główną rolę jest to nie kto inny jak James McAvoy (ten młody profesor z X-men ;p).
Po 7 latach jak feniks powstaje z popiołów Prison Break (Skazany na śmierć). Jak się okazuje Michael nie umarł a jego śmierć była mistyfikacją. Zacznijmy od początku czołówka się nie zmieniła mamy taką samą jak 7 lat temu i trochę trąci starością. Poza tym po 7 latach aktorzy jednak wyglądają starzej więc jak się patrzy na te zdjęcia to nie ogarnia nas nostalgia tylko lekkie WTF mogli jednak czołówkę w zmyślny sposób nakręcić na nowo. Zaliczam to do negatywów zwyczajnie nie pasuje do całego obrazu który kreuje się w 5 sezonie.
Premiera i po premierze taka kolej rzeczy niestety 😉 Jeśli oczekujesz porównania do anime to Cię rozczaruję, ponieważ takowego nie będzie! Przyczyna jest trywialna nie widziałem więc nie mam odniesienia. Recenzja będzie więc przedstawiać film oczyma widza który wybrał się na rozrywkę i aby zobaczyć w akcji Scarlett Johansson.
Jeśli boisz się klaunów to prawdopodobnie nie powinieneś/aś oglądać tego filmu, ponieważ główne straszydło to właśnie KLAUN. Film powstaje na podstawie noweli o tym samym tytule “IT”, którego autorem jest Steven King.
Zapowiedź poniżej zapraszam.
Zacznę od tego że cała koncepcja filmu całkiem ciekawa, aczkolwiek nie obyło się bez błędów. LIFE to dreszczowiec który trzyma w napięciu ale nie nad wyraz specjalnie. Mamy tutaj do czynienia z obcą formą życia “Marsjaninem” która leci z Marsa w próbce ziemi, a że sonda została uszkodzona w czasie powrotu to zadaniem międzynarodowej stacji kosmicznej krążącej w około ziemi jest jej przechwycenie. I tutaj jest pierwszy zarzut pędząca sonda w stronę ziemi trochę absurdalnie jest ją złapać na wysięgnik… Szczególnie że oba obiekty są w ciągłym ruchu, a więc ten wysięgnik ala chwytak który został użyty raczej zrobiłby wyrwę w samej stacji 😉 ale to w końcu film jednakże rzuciło mi się to w oczy.
13 odcinków szybko poszło zważywszy że byłem strasznie ciekawy dlaczego zachodni krytycy tak źle się wypowiadają o Iron Fistcie. Znalazłem powód dlaczego te pierwsze 6 odcinków zostało słabo odebrane! Iron Fist to postać która włada sztukami walki znakomicie jednak w serialu chorografia walk nie pokazuje pełnego potencjału! Mało tego w pierwszych odcinkach walki wyglądają jakby w lekko zwolnionym tempie… montażysta powinien dostać za to malinę! Generalnie jest mało walk, a więcej rozkmin dlaczego wszyscy tak bardzo chcą Danego wykorzystać. Pod koniec sezonu jest ten fakt dość irytujący. Kolejna rzecz ani jeden odcinek nie został poświęcony Kunlun to mityczne miejsce gdzie trenował przez 15 lat ani jeden no ani jeden… Wyglądało to tak jakby specjalnie NETFLIX nie pokazał to co najlepsze trzymając te sceny do następnego sezonu.
Generalnie Iron Fist jest przegadany nie chodzi o to że jest nudny bo tak nie jest, ale są momenty gdzie chciałoby się wskazać palcem i popędzić fabułę do przodu. Ale recenzja same zarzuty póki co 😛 Ostatnie trzy odcinki łudziłem się że zobaczę Daredevila bo były idealne momenty aby go wprowadzić do fabuły co mogło zapoczątkować The Defenders ktoś tam zupełnie nie pomyślał o tym! Szkoda.
Dwie rzeczy mnie dość zaskoczyły rozwinięcie postaci znanej nam z pozostałych seriali “uzdrowicielki” Clare 😉 oraz złowrogiej naczelnej “Ręki” Madam Gao. Jestem ciekaw jakie mają włodarze Marvela pomysły na dalsze sezony nie tylko Iron Fista ale całego Defenders.
Pomimo że się fajnie oglądało bo zwyczajnie lubię ten gatunek serialu to jestem rozczarowany Ironem Fistem. Liczyłem na coś bardziej spektakularnego oraz duchowego, a dostałem Danego Randa z jego rozterkami na całej linii. Jeśli miałbym ustawić w kolejności seriale Marvela – NETFLIXA to wyglądałoby to w ten sposób:
Na 5 maja została ustalona premiera dobrze zapowiadającego się Thrillera Berlin Syndrome. Mnie w każdym bądź razie kupił i zapisuje w kalendarzu aby odwiedzić kino.
Młoda dziennikarka Clare zwiedza Niemcy , gdy pewnej nocy spotyka przystojnego nieznajomego. Po spędzonej wspólnej nocy, okazuje się że rankiem nie może wyjść z mieszkania.
To nie jest film dla małych chłopców i dziewczynek. Filmy z uniwersum X-men są celowane do starszej widowni. Całość dzieje się w przyszłości 2026 gdzie nie rodzą się nowi mutanci! Można powiedzieć wymierający gatunek do czasu gdy Charles wyczuwa nowa mutantkę która skrzyżuje drogę z Loganem. Cokolwiek więcej bym napisał to byłby spoiler 😉
Ale tak jak wyżej wspomniałem film ma w USA R i zasługuje na nią pełną gębą, więc rodzicu pamiętaj na co zabierasz swoją pociechę.
Krew czy kończyny co jakiś czas latają po ekranie więc pod tym względem film nas nie zawiedzie słownictwo również kiedy trzeba powiedzieć kurwa to jest kurwa bez skrupułów. Tego brakuje w filmach Marvela. Pewna epoka się kończy bo zarówno Logana jak i Charlsa widzimy po raz ostatni.. Aż łezka w oku się kręci byli solidna podpora pod X-menów.
Obsada dobrana wyśmienicie cała trójka Laura, Charles i Logan zagrali tak jak powinni. Po seansie naszła mnie refleksja że cały Wolverine mógł się zacząć od tego filmu byłoby większe pole do popisu zarówno postaci Logana jak i całego uniwersum.
Logan: Wolverine ogląda się dobrze mimo że czasowo jest dość długi ponad 2h. Jak ktoś liczy na rozpierduchę w wydaniu avengersów to nie ten film. Generalnie to muszę przyznać że zrobili idealnie bo w zasadzie Wolverine Logan jest zakończeniem i początkiem nowej epoki, a nawet powiedziałbym że można zrobić miękki restart serii. Myślę że każdy znajdzie coś dla siebie w Loganie i nie koniecznie to musi być fan serii! Czy trzeba obejrzeć poprzednie części można, ale nie koniecznie bo jest tylko kilka chwil wspomnień i są one dobrze zrealizowane.
Generalnie kino polecam, mnie się podobał chodź mam pewien niedosyt szczególnie po końcówce filmu.
A i najważniejsze co ma do przekazania to! NIEMA SCENY PO NAPISACH! Smutne ale prawdziwe.