Przejdź do treści głównej

Tag: Samuel L. Jackson

0

Spider-Man: Daleko od domu – Recenzja

Spider-Man: Daleko od domu jest prawdopodobnie jednym z najlepszych odsłon, jakie powstały o pajączku. Piszę to z pełną odpowiedzialnością, a w trakcje recenzji postaram się wytłumaczyć bez spoilerowo czemu tak uważam. Jeśli nie wdziałeś Avengers: Koniec Gry nie czytaj dalej, ponieważ zawiera spoilery również z tego filmu.

Wszyscy wiemy jak skończył się film “Koniec Gry”, który to nie kończył fazy trzeciej, a zakańcza ją właśnie pajączek. Spider-Man: Daleko od domu jest zupełnie innym filmem i nie jest to film przede wszystkim smutny. Oczywiście znajdują się tam pewne sceny, które mogą wywołać w osobach o miękkim sercu pewne szklenie się oczu. Ale to tylko drobne momenty, które przypominają nam poświęcenie Tonego.

Wiele osób spekulowało przed seansem, że to własnie Spider-Man zostanie następcą Iron Mana czy nowa przygoda w europie to potwierdza? Hmm jest to bardzo ciężko stwierdzić, ponieważ według mnie jest to nie rozstrzygnięta jeszcze kwestia. Jest nawet w dużej mierze o tym wątek jednak szczegółów ujawić nie mogę bo pewnie dopiero się wybieracie do kina.

Głównym wątkiem jest Misterio, w którego wciela się Jake Gyllenhaal. Nowa postać przybywa na ziemie, gdyż jego ziemia została zniszczona przez żywiołaki. Misterio sugeruje, iż żywiołaki potrafią przemieszczać się między wymiarami to i naszej rodzimej ziemi zagraża niebezpieczeństwo. Zagrożenie jest na tyle duże, iż wymagałoby interwencji Avengersów jednak jak wiemy z poprzedniego filmu są w tym momencie “niedostępni” lub poza ziemią. Więc nie pozostaje nic innego jak połączyć siły z nowym przybyszem i uratować ziemie.

Nie zdradzając wam szczegółów napiszę, że po raz kolejny to, co widz widzi w zwiastunach nie dokońca pokazuje to co będzie w fabule. Jest to naprawdę świetny zabieg! Ponieważ zwiastun niczego nie zdradza i pozwala doskonale bawić się na seansie. Zwrotów akcji w fabule jest kilka. Napisze to szczerze dałem się wywieźć w pole jak małe dziecko i to nie jeden raz. Dawno żaden film tego mi nie zrobił. A być może to zasługa, iż nie czytałem żadnych wieści czy komentarzy zagorzałych fanów pod zwiastunami.

Wracając do fabuły, można ją podzielić na dwa etapy. Pierwszy etap kończy się zaskakująco szybko i odnosi się wrażenie, że to koniec filmu… Aż wjeżdża piękny twist i impreza tak naprawdę dopiero się rozkręca.
Aktorsko dla mnie super zarówno Tom Holand jak i Jake Gyllenhaal było czuć między nimi chemie na ekranie od pierwszego kadru. Rozczarowanie natomiast według mnie nadąsana MJ grana przez Zendaya. Totalnie mi w tym filmie jej zachowania emocjonalne nie pasowały. Została odmieniona względem pierwszej części i to jednak wyszło słabo. Wątek miłosny hmm no musiał być, ale jest on inny niż w poprzednich edycjach Spider-mana. Można uznać to na plus bo nie są powielane te same schamety, a czuć że ogląda się inną historie.

Zdecydowanie na plus wykorzystanie czarnego kostiumu przez Spider-Mana i totalne odcięcie się od poprzednich edycji. Winszuje pomysłu! Przed seansem właśnie to mnie nurtowało czy, aby znowu nie zobaczymy odgrzanego fabularnie kotleta.

Pewnie wielu z was zastanawia się, czy Spier-Man: Dalego od domu zamyka trzecią fazę. I tak i nie. Przejście między fazami będzie miękkie tak jak to miało miejsce w poprzednich fazach. Niestety nadal jest dużo pytań co nastąpi w czwartej fazie? A pajączek na te pytania nie dopowiada.

Sceny po napisach są dwie więc warto zostać po napisach do samego końca. Bo tam czeka na was jeszcze jeden twist, którego byście się nie spodziewali.
Pierwsza scena tyczy się samego filmu i dużo miesza w życiu Pitera Parkera. Druga jest związana z kolejną fazą uniwersum, jednak na próżno szukać tam konkretów. Po raz kolejny te dwie sceny pokazały, że Marvel ma jeszcze nie jednego asa w rękawie i potrafi nadal zaskakiwać.

Chciałbym więcej napisać o minusach, ale musiałbym zdradzić istotne fakty z fabuły. Są w moim odczuciu sceny zbyt przesadzone i przez to film traci na realizmie. Dodatkowo zachowanie Pitera też może budzić pewne zaskoczenie, a jego naiwność przechodzi ludzkie pojęcie. Szkoda, że nie zobaczyliśmy Pepper Potts, ponieważ z całą pewnością jej udział dużo by wniósł w sam film. Jednak mimo tych wad film ogląda się bardzo dobrze. A nowy Spider-Man: Daleko od domu oferuje widzowi wiele rozrywki. Tom Holland idealnie wpisuje się w rolę o pajęczaku.

Naturalną rzeczą jest, że zostaje oznaczony “Warto obejrzeć”, a dla fanów komiksów jest “Musisz zobaczyć!” Zdecydowanie polecam wybrać się do kina. Po prostu nie zawiedziesz się na nowym Spider-Manie. Jest to prawdopodobnie jedna z najlepszych odsłon pajączka, jakie do tej pory zostały wyprodukowane.

Ps. Szkoda mi tej postaci z którą się żegnamy w tym filmie.

Spider-Man: Daleko od domu Napisy PL

Kapitan Marvel wydaje się nie mieć sobie równych

Kiedy myślisz, że w grze biorą udział tylko duzi chłopcy, a tu nagle pojawia się ona i już wiesz jak bardzo się myliłeś. Kapitan Marvel aka Carol Denvers zyskuje swoje moce całkiem przez przypadek. Chęć poznania zapomnianej przeszłości sprawia, że odkrywa się zupełnie na nowo.

Wszyscy mieli duże obawy jak wypadnie Brie Larson w roli tytułowej Kapitan Marvel i cóż mogę napisać odrobiła lekcje i wypada wyśmienicie. Jest zuchwała postacią przez co odrazu można ją polubić. Stara się być zabawna, aczkolwiek nie zawsze jej to wychodzi. Przez to, że nie pamięta swojego poprzedniego życia czuje się niepełna i dręczy ją to mentalnie.

Kapinal Mavel to kolejny film z serii oryginalnej historii nowego bohatera. Nie jest to historia jak poprzednie, ponieważ wnosi ze sobą sporą historie Nicka Fury. (Samuel L. Jackson). Więc dostaliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu. Jeszcze w żadnym filmie nie było tyle Nicka Fury co w Kapitan Marvel.

Całe widowisko dzieje się na przestrzeni lat 90, o czym przypomina nam po raz kolejny dobrze dobrana muzyka. Powoli staje się to znakiem rozpoznawczym w produkcjach Marvela.

Fabułą nie jest nad wyraz skomplikowana. Verr będzie przez większość filmu szukać swojego poprzedniego życia. Miłym akcentem jest powrót agenta Coulsona (Clark Gregg) oraz zwroty akcji i prawda o Kree. Całość jest utrzymana w takim ciepłym bardzo przyjaznym klimacie. Tempo akcji jest nadwyraz bardzo wysokie.

Kilka słów o CGI, które wydaje mi się, że gdzieniegdzie mogło wyglądać ociupinkę lepiej w szczególność rendery twarzy Carol. Nie jest to coś co kuje w oczy, ale jest.

Kapitan Marvel wydaje się nie mieć sobie równych. Jednym słowem to, co zobaczysz na ekranie sprawi Cię w zdumienie. Carol posiada w sobie bardzo duży potencjał i z całą pewnością w swoim pierwszym filmie nie ujawniła swojego całego potencjału.

Nie będziesz pewnie zaskoczony jak napiszę, że Kapitan Marvel jest łącznikiem z nadchodzącym filmem Avengers: End Game. Nie chce za dużo napisać, ale uważam, iż Kapitan Marvel powinna być wcześniej zaprezentowana, ponieważ mamy lukę 30-letnią. I przede wszystkim nie mamy zielonego pojęcia co się działo z Kapitan Marvel przez ten cały okres.

Obsada jest dobra w szczególności po stronie Kree, gdzie ujrzysz Jude Law , Gemma Chan czy Djimon Hounsou. W zasadzie, gdybyśmy ujrzeli ich w osobnym filmie o rasie Kree to byłoby to mega uzupełnieniem.

Polecam kino i z całym przekonaniem będziesz się dobrze bawił lub bawiła. Jest przyjemnie i z przytupem. Nie ma niedomkniętych wątków, więc i historia jest całą.

Są dwie sceny po napisać, pierwsza nawiązuje do Avengers End Game, a druga po całych napisach końcowych do Tesseraku.

To pozostało już czekać na finalną rozgrywkę w Avengers: End Game (
Avengers: Koniec gry) kolejna premiera, której nie wolno przegapić.

Kapitan Marvel – zwistun napisy

Glass – Zakończenie trylogii

Cała historia zaczęła się na dawno temu, bo aż w 2000 roku, gdy na ekranach pojawiał się “Unbreakable”. Główna role grał wówczas Bruce Willis wcielając się w Davida Dunn jedynego ocalałego z katastrofy kolejowej. W pierwszej części również mieliśmy już do czynienia z Elijah Price ( Samuel L. Jackson). Niezniszczalny, bo tak brzmi polski tytuł nie zwiastował, że będą następne części. Następnie kazano nam czekać szesnaście lat! Na kontynuacje w postaci fenomenalnego “SPLIT“. Split to thriller psychologiczny z genialnie odegraną rolą przez James McAvoy, który wciela się w ponad 24 postacie. Nie można obejrzeć “Glass” nie widząc przynajmniej “Split” a nawet dla pełnej historii polecam obejrzeć “Unbreakable”.

Jak wypada Glass w mojej ocenie jest gdzieś pomiędzy Split, a Unbreakable ma swoje momenty, ale i również nie wykorzystany potencjał. Nie znajdziemy tutaj niezliczonej ilości superbohaterów ba świat nawet nie wie o ich istnieniu.

Fabuła trzeci części w głównej mierze skupia się na tropieniu postaci, która zabija i poluje na młode kobiety. David wcielający się w strażnika nie mógł odpuścić i tropi złoczyńcę. Wynikają z tego niespodziewane konsekwencje, gdzie obaj trafiają do zakładu dla umysłowo chorych.

Pani doktor Ellie Staple (Sarah Paulson), która to dostała specjalne zadanie. Będzie starała się udowodnić swoją teorię, iż superbohaterowie, jak i siły którymi dysponują są jedynie urojeniem. W tym samym szpitalu trzymany jest również jeszcze jeden człowiek Elijah Price , który trafił do zakładu na długoterminowe leczenie. (Zostanie to wyjaśnione w filmie oraz jest wyjaśnione w pierwszym filmie “Niezniszczalny”).
I oto tak trzy postacie o nadprzyrodzonych umiejętnościach potykają się pod jednym dachem.

Muszę napisać, że jestem trochę rozczarowany rozwojem wydarzeń, ale i rozumiem cały pomysł na trylogie. Jest to film w którym trzeba trochę pogłówkować i nie wszystkie karty są nam podane na stole od razu. Jest kilka zwrotów akcji, które zaskakują w pozytywny sposób i pozostawiają duży niedosyt. Fani Marvela i wielkich pojedynków będą prawdopodobnie rozczarowani filmem. Dlaczego? Ponieważ cała trylogia to ciągły rozwój i przekraczanie nowych granic dla bohaterów. Każdy z bohaterów nie zna do końca swoich możliwości. A umiejętności pokazane w filmie są dużo bardziej przyziemne niż w filmach Marvela czy DC Universe.

Rozczarowaniem jest dla mnie z całą pewnością walką Strażnika z Bestią spodziewałem się czegoś na znacznie innym poziomie. Zgodnie z tym, co obiecywał Mr. Glass! Film jest całym zlepkiem gatunków znajdziemy w nim elementy filmu akcji, dramatu, thrillera psychologicznego i trochę sf. Wszystko jest ubrane w swoje ramy i nic nie wychyla się ponad nie.

Na plus uważam całą obsadę i grę aktorską, a nawet muzykę. Świetnie, że udało się zgromadzić całą obsadę z poprzednich części. Nawet syn Davida Dunn jest grany przez tego samego aktora (Spencer Treat Clark). Jest to dodatkowy atut dla osób, które widziały wszystkie poprzednie filmy. Aktorka ze Split Casey (Anya Taylor-Jo) również się pojawi na ekranie i odegra dość ważną rolę.Kolejny plus to w miksowanie całej komiksologii w fabułę odniesienia do Supermana czy porównania Metropolis do Nowego Jorku. Małe puszczenie oka dla fanów komiksów, a jak cieszy. Dla uważnych polecam przyjrzeć się okładce magazynu, gdzie jest prezentowany nowy budynek w centrum miasta.

Reasumując “Glass” nie jest do końca filmem typowo superbohaterskim, mimo że mamy odczynienia z osobami o zdolnościach wykraczających poza możliwości zwykłego śmiertelnika. Jest w nim dużo psychologi i personalnych odniesień do bohaterów. Cała trylogia jest warta uwagi, ponieważ prezentuje zupełnie inne podejście do superbohaterów.
Do tych, co liczą na scenę po napisach to jej nie ma.
Jeśli chcesz zobaczyć coś innego niż prezentuje Marvel oraz DC Universe to polecam Ci właśnie tę trylogię.
Którą może się doczekać rozbudowanego uniwersum.
Przypinam “wart uwagi”.

https://www.youtube.com/watch?v=i98NPo4RHco
Glass zwiastun PL

Bodyguard Zawodowiec dobry odstresowywacz

Jedno można powiedzieć, że połączenie filmu akcji z komedią nie należny do sztuki łatwej, a ostatnio tak dobrze w takim właśnie połączeniu bawiłem się na Deadpoolu. Zwiastun który zapowiadał Bodyguard zawodowiec był wyśmienity i nie zawierał jak to zazwyczaj bywa najlepszych momentów. Więc w kinie możesz liczyć na dużo więcej zarówno akcji jak i dobrego humoru.

Czytaj dalej

Hitmans Bodyguard movie 2017

The Hitmans Bodyguard – zwiastun

W sieci pojawił się zabawny zwiastun z dobrą obsadą bo występują między innymi:

  • Ryan Reynolds
  • Samuel L. Jackson
  • Salma Hayek
  • Gary Oldman
  • Elodie Yung

Fabuła rysuje się w następujący sposób najlepszy ochroniarz na świecie dostaje nowego klienta, człowieka który musi zeznawać w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości. W tych rolach Ryan Reynolds oraz Samuel L. Jackson muszą oni odłożyć wszelkie różnice zdań aby dotrzeć na czas rozprawy.

Zapowiada się dużo humoru oraz jeszcze więcej akcji do kin film trafi 18 sierpnia 2017

XXX Reaktywacja

XXX Reaktywacja [RECENZJA]

W zasadzie dla takich filmów powinna być osobna kategoria! Ale od początku 😉 Kino akcji pełną gębą gdzie prawa fizyki przestają istnieć, jedynie działają na duże obiekty jak samochody. To nie jest wadą filmu tylko czasem zastanawia mnie gdzie jest granica ? Bo według mnie oglądanie coraz to bardziej absurdalnych scen powoli robi się nie smaczne. Xander Cage grany przez Vin’a zwiastuję w zasadzie dwie rzeczy pewną rozpierduchę! oraz piękne kobiety! Jeśli nie rajcuje Cię to pierwsze to obejrzyj ze względu na to drugie 😀

Muszę tutaj wspomnieć o Ninie Dobrev znaną przede wszystkim z serialowego świata wampirów (The Vampire Dairies) i powiem że jestem mile zaskoczony jej grą. Moment gdzie przeklina brzmi sooooo sexy! Urocza Deepika i jej akcent sprawia że chce się jej słuchać.Mamy też twardą i piękną Ruby Rose. Także dla każdego do coś do wyboru. Damska cześć musi się zadowolić Vin’em.

O fabule w zasadzie niema co pisać, bo każdy średnio inteligentny nie będzie zaskoczony wydarzeniami  dziejącymi się w filmie.