Ten film będzie dzielił fanów na zachwyconych jak i rozczarowanych z prostego powodu jest to inny, “wyróżniający” film w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Po sensie muszę powiedzieć że byłem w pewnym stopniu rozczarowany pewnymi zastosowanymi wyborami fabularnymi.
Ahh ten świat jest podzielony i ciężko dogodzić wszystkim i tak też bywa z recenzentami części film się nie podoba a części się podoba. Liga miała dużo dokrętek aby najprawdopodobniej z super mrocznego kina zrobić coś lżejszego w stylu Wonder Women i po cichu kibicowałem aby tego nie spierdo….
Jeśli coś kiedyś zostało stworzone to zawsze będzie porównywane. Po raz x dostajemy nowego Spider-mana i jest to film bardzo nierówny skierowany do super młodego widza. Odsłona Marvel’a przy nowym Spider-manie jest moim zdaniem przeciętna i obijające się o moje uszy recenzje, że jest wreszcie ok nie potwierdziły tego.
Piraci z Karaibów Zemsta Salazara to solidne kino przygodowe które cieszy oko widza. Seans to ponad dwie godziny rozrywki, która wciąga od samego początku i nie pozwala oderwać się od ekranu do samego końca. Śmiem twierdzić, że bliżej nowej części do tych pierwszych co jest oczywiście na plus! Po seansie stwierdzam, że włodarze Disneya dobrze zrobili i tchnęli życie na nowo w piratów bo takich filmów nikt nie produkuje, a niedawno nawet jedyny serial o tej tematyce się skończył “Black Salis” <- Polecam.
Pierwsza rzecz, jaką chce poruszyć to 3D, bo na takowym seansie byłem i na przed premierze innego dostępnego nie było. A więc jak na konwertowane 3D to jest bardzo dobrze, dużo elementów pojawia się z przed ekranu jest głębia ogląda się przyjemnie. Niema dużo scen ciemnych, przez co uniknięty jest efekt ciemnego obrazu. Zadając sobie pytanie, czy warto wydać te dodatkowe zł na 3D odpowiadam że wybór należny do was, aczkolwiek nie będziecie zawiedzeni, jeśli się zdecydujecie. Myślę, że największą frajdę tutaj będą miały dzieciaki te młodsze o ile lubią dubbing, osobiście nie lubię.
Humor, jak dobrze wiemy to właśnie Strażnicy Galaktyki vol.1 zmienili podejście do filmów komiksowych film był odkryciem, że można sprzedać historie w zabawny sposób. Vol. 2 jest również zabawna mały GROOT kradnie serca jest przezabawny i strasznie milusiński nie da się tej postaci nie polubić. Odniosłem wrażenie, że przynajmniej w jednej scenie (scena z taśmą klejącą) humor był wymuszony, albo mnie to zwyczajnie nie ruszyło. Humor Guardian of the Galaxy vol.2 oceniam wysoko jest dużo scen oraz zabawnych odzywek.
Trochę o fabule, patrząc względem vol.1 to vol.2 jest bardzo uproszczona i ten zabieg mnie trochę rozczarował. Dostajemy jeden wątek główny związany z ojcem Quilla, czyli Ego. Przez to, że cała uwaga jest skoncentrowana tylko na Star Lordzie nie ma żadnego odniesienia do całego uniwersum czy nawet zbliżającego się Thora Ragnarok. Jeśli mam być szczery nigdy nie czytam zbyt wiele przed filmem o fabule zwyczajnie, aby nie psuć sobie widowiska i tak sobie myślałem, że dostaniemy coś więcej o Thanos’ie… nic z tych rzeczy. Strażnicy Galaktyki vol.2 można odnieść wrażenie to tak jak w Avangersach film o jednej postaci przez to, że skupia uwagę na samym Peterze.
I pozostaje nam ostatni kąsek muzyka, która jest dobrze dobrana i znowu patrząc na vol.1 tam było więcej kawałków chwytliwych, tutaj jest dobrze. Cały czas pozostajemy muzycznie w klimacie lat 80.
Napisy końcowe nie jest jedna, a kilka scenek wplecionych w napisy. Zabieg bardzo fajny, ze względu, że napisy dość długie więc Marvel umila nam je dobrą muzyką i przeplatanymi scenkami ;D
Osobiście nie wyobrażam sobie, aby fan MARVELowskich filmów mógł Strażników pominąć! Z mojej strony POLECAM! Na seansie będzie się dobrze bawić!
Resident Evil Ostatnie Starcie aka Resident Evil Final Chapter 6 film z kolei i powiem szczerze że nie wypadł źle a miałem duże obawy po poprzednich częściach.
Walką z UMBRELLA w końcu dobiegła końca i pozamykała większość wątków. Co ciekawe nawet jeśli ktoś nie oglądał poprzednich części, a chce się wybrać do kina to może śmiało iść! Początek filmu tłumaczy poprzednie części tak aby przypomnieć wszystkim najważniejsze fakty pod tym względem na plus.
W całym filmie ironicznie brakowało zombiaków te kilka scen na cały film to stanowczo za mało. Całą historia skupia się na Alice i nie jest to złe ale zombi to zombi 😀 Wybuchów… wystrzelonej amunicji nikt by nie zliczył ale tak miało być! Trzeba przyznać że wszystko na cienkiej granicy którą według mnie ostatecznie udało się utrzymać w ryzach tak aby film nie wyszedł zbyt absurdalnie.
Ostatnie części poziomem leżały i kwiczały natomiast RE: Ostatnie Starcie doskonale się broni jak na swoje standardy. Podobał mi się po prostu bo szedłem na seans z myślą o czystej rozrywce bez głębszych rozkmin postapokaliptycznego świata. Lokacje dobrze przygotowane i klimatyczne chodź za dużo ich w filmie niema całość sprawiała wrażenie spójnego świata Resident Evil’a.
Pewna historia i epoka się kończy bo Resident Evil się skończył chodź kto wie może kiedyś coś jeszcze w tego uniwersum zobaczymy ale na pewno bez Alice.
Zombi ludziom jeszcze się nie znudziło co widać choćby po nużącym i coraz bardziej nudnym The Walking Dead…
Wracając do RE seans kinowy polecam.
Trzeba zacząć od tego że gra mi jest obca, więc nie mam zamiaru jej porównywać. Z tego co słychać w internetach jeśli nie grałeś/aś w grę film może Ci się spodobać 😉
Generalnie podczas seansu nie nudziłem się akcja szła do przodu wszystko po kolei zostawało odkrywane, nie było w tym wszystkim wielkiego WOW którego można było się spodziewać.
Najbardziej rozczarowującą jest końcówka filmu która psuję cały obraz filmu!
Na uwagę zasługuję Michael Fassbender który bardzo dobrze wczuł się w rolę i wpasował w cały klimat, bo klimatu filmu odebrać nie mogę.
Skrytobójcy kontra templariusze z dawką SF miało tworzyć coś nowego interesującego, a wyszło bardzo średnio.
Mogę się tylko domyślać że w filmie nie zostało wiele pokazane z gry ale to nic nowego w tym temacie.
Ponieważ tą recenzje pisze do tyłu aby uzupełnić braki na blogu do kina się nie wybierzesz ale to nic bo wiele mój czytelniku nie straciłeś.
Seans w domu będzie bardziej odpowiedni, a swoje oczekiwania polecam ciut przykręcić.
O to stało się powstał kolejny film długo wyczekiwany na podstawie gry kultowej WARCRAFT, jakoś mnie nie było dane grać w tą grę. Kilku moich znajomych zna ją od podszewki i grało dniami i nocami. Ja osobiście wolałem Baldur Gates / Newerwinter Night / Dragon Age ale o tym może innym razem. Budżet na film to skromne 160 mil $ a na 11 czerwca film zarobił już 290 mil $ i w USA jest dopiero drugim filmem w box office po piątku, ale to się zapewne zmieni, za to w Chinach bije rekordy po dwóch dniach ponad 90 mil $ Okey przejdźmy do krótkiej bez spoilerowej recenzji.
Warcraft The Beginning
Świąt Warcrafta w filmie nie wydaję się aż tak duży po mimo że jest podzielony na krainy a jeśli ktoś myśli że to podobny film klimatem do Władcy pierścieni czy Hobbita to go muszę rozczarować bo to inne filmy. Trzeba przyznać że wy renderowany świat jest magiczny i piękny postacie dopracowane do perfekcji! Aczkolwiek przy szybkich scenach było widać skakanie obrazu, więc od strony technicznej nie było wszystko tak jakbym tego oczekiwał i tu też moje pierwsze spostrzeżenie skoro tak było na 2D to nie wybierajcie się na 3D!
Generalnie trzeba powiedzieć że twórcy filmów idą na łatwiznę i 95% filmów jest KONWERTOWANYCH nawet od Marvela bo jest to tańsze! a efekt zawsze taki sam tylko pozostaje efekt głębi.. to poco przepłacać za ciemniejszy obraz w 3D, tak tak dobrze czytasz obraz jest ciemniejszy w 3D chyba że Twoje kino w ostatnich latach zmieniło projektor na nowszy? powątpiewam 😉 Wynika to z tego że musi wyświetlać na przemian dwa obrazy w polaryzacji. Wiele kin się wycwaniło i filmy Marvelowe / DC puszcza na dużych salach tylko w 3D .. a 2D na małych z mniejszym ekranem.. ehh ale o tym może w innym wpisie.
Wracając do filmu i skupiając się na fabule jeśli nie grałeś w grę tak jak ja jesteś na wygranej pozycji bo nie będziesz porównywał, nie da się opowiedzieć wszystkiego na ekranie w 100% zgodnego z książką czy grą. Są zmiany względem gry według mnie dobrze ale cały kontekst fabuły jest utrzymany w dobrym kierunku. Według mnie fabuła jest całkiem fajna i ma KLIMAT jak i cały film! Co najważniejsze wreszcie ale to wreszcie filmowy MAG jest prawdziwym MAGIEM który potrafi zrobić rozpierduchę 😀 Ucieszyłem się jak małe dziecko, bo zawsze gram grałem bo teraz mało czasu postaciami typu MAG. To jest według mnie duży plus i wielka zaleta tego filmu bo co to byłby za magiczny świat bez prawdziwej magii 🙂 I tu kolejne moje spostrzeżenie że Warcraft czerpie też trochę z Newerwinter Night i Dragon Age choćby świecący tatuaż maga 😉 czy też zbroje ludzi lub świat krasnoludów. Myślę że owy świat krasnoludów powinien zostać rozwinięty jak i reszty ras w przyszłych częściach.
Trochę o postaciach i grze aktorskiej którą wypada dobrze zważywszy że większa część była pewnie grana na zielonym ekranie z kukłami, to jest czuć realizm postaci i klimat całego świata. Ragnar z Wikingów zagrał po swojemu co idealnie pasowało do filmu duży plus dla niego, Postać Durotana bardzo sympatyczna jak i Gorona, Młody Mag coś na K miał na imię ;p ma swoje przebłyski i dobrze się go oglądało na ekranie. Na pochwałę zasługuje takie Ben Foster jako Medivh postać idealna dla niego 🙂
Jako że nie chce wam zdradzać fabuły i co się wydarzyło w filmie to z tego miejsca POLECAM Warcrafta w 2D jak dla mnie póki co najlepszy film z gatunku przygodowo-fantasy, jest magia są runy, jest klimat jest po prostu MOC! A przypominam że nie grałem w samego Warcrafta 😉 Myślę że każdy znajdzie coś dla siebie w tym filmie osobiście oczekuję na kolejną cześć i oby szybko powstała i aż się prosi aby powstawało więcej takich filmów z nutą magii.
Kolejny PF wydanie 5 dziś przewaga scenerii Egipskiej bo mamy X-menów jak i Bogów Egiptu. A na zakończenie Get a Job przyjemna komedyjka to tyle w skrócie po więcej zapraszam do wpisu.
Gods of Egypt
Mieszanka Johna Cartera, Indiana Jonesa i krainy tysiąca nocy, po mimo że na początku razi w oczy jednak słabo dopracowane CGI w niektórych aspektach. To ogląda się bardzo przyjemnie gdzie szybko asymilujemy się z bohaterami. Są pewne zwolnienia akcji które mnie irytowały, gdzię akcja prze do przodu! a tu ciach.. jakaś pogadanka. Kino familijono przygodowe miłe dla oka, zabieg powiększania postaci wyszedł całkiem fajnie chodź moim zdaniem nie był jakoś specjalnie potrzebny.
Jak ktoś planuje seans to niech zaplanuje sobie dwie godziny bo tyle trwa, ale grunt że czas szybko mija.
Szczerze jakby miał powstać sequel to chętnie bym obejrzał sobie w domku na TV