Przejdź do treści głównej

Rampage: Dzika Furia

Rampage: Dzika Furia to film zupełnie bez emocji, pomimo że stara się nam przemycić ukradkiem więź między Davisem, a Georgem. To również jeden z tych filmów gdzie po seansie przechodzisz do porządku dziennego jak gdyby nigdy nic.

Fabuła skupią się na prymatologu Davisie (Dwayne Johnson), który trzyma ludzi na dystans, nawiązał silną więź z George’em. Gdy życie na ziemi toczy się normalnym torem to w kosmosie dochodzi do nieudanego eksperymentu genetycznego. I tym sposobem w kosmosie zaczyna grasować gigantyczna mysz dzięki, której dochodzi do awarii stacji badawczej. Podczas ewakuacji część pojemników z magiczną mgiełką spada na ziemie zmieniając zwierzęta w bezlitosne zabójcze maszyny.

Co ciekawe mamy całkiem dobrą obsadę Naomie Harris jako Dr Kate Caldwell to ona wraz z Davisem będzie starała się ratować świat. Tajemniczy agent z super tajnych służb specjalnych Jeffrey Dean Morgan jako Harvey Russell.  Claire Wyden (Malin Akerman), która wciela się w role głowy korporacji, dzięki której powstały zmutowane zwierzęta.

Niestety, ale żadna obsada nie uratuje filmu, w którym fabuła jest tak banalna i oczywista, że po dwudziestu minutach jesteś wstanie przewidzieć kolejne ruchy bohaterów. Z całą pewnością nie jest to kina najwyższych lotów fabularnych, a nawet biorąc pod uwagę blockbustera to też jest nie za wesoło. Humor no cóż, widać, że chciano, aby George był zabawnym stworzeniem. Wyszedł z tego taki naciągany humor, który w zasadzie występuje tylko epizodycznie w całym filmie.

Jedyne co jest dobre w tym filmie to walka między zwierzakami oraz drobną rozwałką miasta. Efekty na tym polu nie zawodzą, jednak też niczym nowym nie zaskakują. W dobie Marvela po prostu ciężko jest przebić porządną rozwałkę miasta, bo jako widź doskonale już to znamy. Rampage: Dzika Furia to zdecydowanie średniak w swojej klasie, niczym się nie wyróżnia ot kolejny film bez pomysłu, a żeby tylko coś z wytwórni wyszło.

Jeśli masz wolny wieczór i Ci się nudzi owszem możesz obejrzeć, ale nie spodziewaj się niczego nadzwyczajnego. Pamiętaj ostrzegałem według mnie szkoda czasu na zmutantowane zwierzątka, gdzie doskonale wiemy, jaki będzie koniec.

https://www.youtube.com/watch?v=4S29RMd8WYU

Najlepszy – takie polskie kino mogę rekomendować!

Wzbraniam się przed polskim kinem jak tylko, mogę z prostego powodu więcej razy mnie zawiodło niż przyniosło przyjemność. Jednak raz na jakiś czas zdarza się perełka wśród przeciętniaków, a tą perełką jest “Najlepszy”. Film biograficzny opowiadający losy Jerzego Górskiego i przyznam, że historia zrobiła na mnie wrażenie i to niemałe.

Kto to jest w ogóle Jerzy Górski przyznam, że nigdy o nim nie słyszałem zasięgałem nawet opinii starszych ode mnie i też nie byli wstanie powiedzieć kto to jest. Research zrobiłem po seansie, aby sobie nie psuć niespodzianek, jakie przygotował nam Łukasz Pawlikowski, bo to on odpowiada za reżyserie. Na samym końcu wpisu znajdziesz opis osiągnięć Jerzego.

Główną rolę odgrywa Jakub Gierszał, który wciela się w życie Jerzego. A to zadanie do najprostszych nie należało, ponieważ pokazanie i wczucie się w człowieka uzależnionego wymaga dużego zaangażowania i wiarygodności. Winszuje, bo tak jak w Sali samobójców, tak tutaj Jakub poradził sobie doskonale. Mamy młodą krew, której sam zbyt często na ekranach nie widuję co mnie niezmierne cieszy. Kamila Kamińska młoda atrakcyjna pani doktor, czy dziewczyna Jerzego Grażyna, w którą wciela się Anna Próchniak. Przyjaciel Jerzego Andrzej grany przez Mateusza Kościukiewicza i również w tym wypadku miło się ogląda grę wymienionych aktorów. Dorzucić do tego trzeba stare wygi polskiego kina jak Arkadiusz Jakubik, Tomasz Kot, Janusz Gajos, Artur Żmijewski, Magdalena Cielecka, Adam Woronowicz po nich można się spodziewać minimum dobrego aktorstwa i już swojej wyrobionej marki. W całym filmie są oni postaciami drugo, a nawet trzecio planowymi. Tworzą solidne fundamenty i tworzą dobry klimat swoimi mocnymi osobowościami przez co młodzi mogą rozwinąć skrzydła.

Mowa tutaj o rodzicach Jerzego oraz ojcu Grażyny, który w końcowej fazie filmu odegra dość istotną rolę. Kot czy Gajos to tylko przystawki, jeśli zostaliby zastąpieni i tak nic by to do filmu nie wniosło. Cała fabuła opiera się o życiu młodego człowieka, który był gnębiony w domu przez ojca, a poprzez bunt wpada w nieciekawe towarzysko i zaczyna drogę tylko w jedną stronę. Drogą, którą prowadzi na cmentarz, alkohol, narkotyki czy wszelkie leki, które dają haj są na porządku dziennym i tak przez czternaście lat. A przez swoje lekkomyślne zachowanie w cały proceder wciąga młodą dziewczynę Grażynę, która stacza się wraz z nim. Skomplikowana sytuacja w rodzinnym domu wcale mu nie ułatwia podejmowania poprawnych decyzji życiowych.

Przychodzi taki moment na opamiętanie i Jerzy stara się podjąć walkę o swoje życie. Wszystko dzięki młodej pani doktor, która kieruje go do ośrodka uzależnień, które są nieliczne w tamtych czasach mam tutaj na myśli początek lat 80. Trafia do Monaru i tam zaczyna się jego przemiana, która nie jest łatwa, ponieważ demony przeszłości zawsze Cię odnajdą. Wielka walka z samym sobą i swoimi słabościami jest zawsze najcięższa, bo najprościej jest się poddać. Jerzy mimo swojego nałogu odkrywa nową starą pasje i bierze udział w okolicznych zawodach triatlonowych co prawda nie wygrywa ich ale w tym momencie właśnie w tej chwili pomimo, że nikt tego nie widzi on sam dostrzega, że to jest jego chwila jego moment jego zwycięstwo! Zwycięstwo, które otwiera nowe możliwości na świat nowe cele i nowe wyzwania z którymi przyjdzie mu się zmierzyć.

Z całą pewnością nie jest łatwo przejść przez taką przemianę, a na Jerzego czekają kolejne zrządzenia losu, które nie ułatwią mu zadania w podjętych celach. Jerzy jako główny bohater tego filmu nie jest wzorowy wiele w nim z buntownika i gdyby nie ludzi spotkani po drodze ta cała historia skończyłaby się na nagrobku. Jednak życie potrafi pisać najlepsze scenariusze, mimo że w filmie dostajemy trochę przerysowane sceny to mieszczą się one w granicach rozsądku. Fabuła jest dość dobrze rozbudowana, a ja przytoczyłem tylko pewne elementy, które mają zachęcić Cię do podjęcia rękawicy i zmierzenia się z polskich kinowym wytworem, jakim jest “Najlepszy”.

Naprawdę jest to świetny film z niebanalną historią, która sama się broni. Rzadko rekomenduje polskie filmy, a jeśli już tak się dzieje to muszą mieć w sobie coś więcej niż tylko dobry scenariusz. Ponieważ moje kryteria dla polskiej kinematografii są wyśrubowane. Łukasz Pawlikowski zdaje u mnie egzamin na 4+ i chce więcej takich historii, które inspirują oraz pokazują życie od tej najgorszej strony.

Zdecydowanie musisz zobaczyć!

Jerzy Górski – Triatlonista, sportowiec przebiegł Western States Endurance Run, podwójnego Ironmana Double Iron Triathlon (Dystans 7,6 km pływania, 360 km jazdy na rowerze i 84 km biegu) i wygrał. Przebiegł Ultraman World Championship gdzie trzeba zmierzyć się z dystansem 10 km pływania, 421 km jazdy na rowerze i 84 km biegu. A to wszystko udało mu się dokonać po 14 latach narkomanii.

 

https://www.youtube.com/watch?v=oXaw9kI0olI

Han Solo: Gwiezdne Wojny – Historie

Historia młodego Hana to nie lada wyzwanie, aby się zmierzyć z postacią wykreowana przez Harrisona Forda. Han Solo jest to film adresowany do bardzo młodego widza. O walkach z mieczami świetlnymi możemy zapomnieć za to mamy w dużej dawce Hana i Qi’ra głównych bohaterów nowej historii.

Czytaj dalej

Deadpool 2 – Trzyma poziom

Jak mówi sam Wade to jest film familijny 😉 Ale osobiście polecam nie zabierać najmłodszych pociech na seans, ponieważ nie jest to najlepszy pomysł. Przekleństwa, krew czy odcięte kończy to chleb powszedni! Deadpool 2 to zdecydowanie film dla starszego widza.

Czytaj dalej

Tomb Raider 2018 – Bez szału

Potrzeba było piętnaście lat, aby ujrzeć nowego Tomb Raidera, a w zasadzie reboot całej serii. Mając w pamięci “starą” Lare Croft odgrywaną przez Angeline Jolie, a nową graną przez Alicie Vikander z czystym sumieniem muszę przyznać, że obie się do tej roli nadały jedna z pewnym “ale”, ale o tym w dalszej części recenzji. 

Czytaj dalej

Player One – Easter egg

Player One to zdecydowanie w pierwszym półroczu film, którego nie można przegapić w kinie. Dużą frajdę z oglądania będą miały osoby, które są na bieżąco od kilkudziesięciu lat z popkulturą i wiedzą co w trawie piszczy. Filmy, bajki oraz gry to wszystko znajduje swoje małe momenty na ekranie. Młodsze pokolenie może wszystkiego nie wyłapać, za to starsze nie wszystko będzie kojarzyć np ze świata gier.

Czytaj dalej

Król Rozrywki – Oczarował mnie kompletnie

Jeśli siedzisz przed ekranem i uśmiechasz się do niego to wiesz na pewno, że to jest to co Cię w tym monecie zachwyca. Napisałbym, że to najlepszy musical, ale za dużo ich nie widziałem w życiu. Więc ujmę to tak to najlepszy musical, który dane mi było do tej pory oglądać! Prosta historia, ale z mocnym przekazem i świetnym wykonaniem.

Czytaj dalej