Now Reading
Johny Wick 2 [RECENZJA]
0
Review

Johny Wick 2 [RECENZJA]

by Luty 21, 2017

Pierwsza rzecz jaka przychodzi mi na myśl że rzadko, ale to rzadko się zdarza aby druga część była lepsza niż pierwsza. A więc druga jest lepsza w tym wypadku bo pokazuje trochę więcej świata oraz organizacji dla której pracuje Johny.

W filmie jest kilka akcentów które przynoszą na myśl sceny z Matrixa np. telefon w hotelu czy spotkanie z „Morfeuszem” Laurence Fishburne grającego w filmie wszechwiedzącego i wszechwidzącego 😉 Takie drobne zabiegi a wywołują uśmiech na twarzy i trochę nostalgii co oczywiście zaliczam na plus.

Johny Wick w drugiej odsłonie przechodzi samego siebie i jest „niezniszczalny” (być może chciałby zagrać w kolejnej odsłonie”The Expendables”), tak czy siak trup gęsto się sieje aż wręcz przesadnie! Stwierdzam również jakby policzyć to w tym filmie pada najwięcej headshotów w historii kinematografii „Hitman” przy Wicku to pikuś 😀

Fabuła w zasadzie sprowadza się do jednego TIME TO KILL EVERYBODY WHO STAND IN MY WAY czyli w wolnym tłumaczeniu zabijam wszystko co się rusza i celuje do mnie i robię to w 90% za pierwszym razem. Nie mogę powiedzieć że jestem rozczarowany bo też dużych oczekiwań nie miałem. Ta ilość trupów jaką zostawia po sobie Johny jest przytłaczająca, a sami przeciwnicy trochę jak boty z gier przy najniższym poziomie AI padają jak muchy. Nawet ludzie zabójcy z organizacji nie dają rady uszkodzić znacznie Wicka. Dlatego duża wadą całego widowiska jest zastosowanie trybu niezniszczalnego Johny Wick (Keanu Reeves).

Można się wybrać do kina jak ktoś lubi takie kino akcji po całym tygodniu ciężkiej pracy da nam to trochę rozluźnienia i rozrywki.

NA PLUS

Kilka fajnych scen mogących się kojarzyć z Matrixem

NA MINUS

Ilość trupów
Tryb niezniszczalnego

Rating
Our Rating
User Rating
Rate Here
FABUŁA
5.5
3.7
MUZYKA
6.5
3.5
6.0
Our Rating
3.6
User Rating
3 ratings
You have rated this
About The Author
Marcin Równicki
Marcin Równicki
Pasjonat filmów oraz seriali, choć staram się ograniczać to drugie aby nie zabierało mi zbyt wiele życia siedzenie przed ekranem. Fan wszelakiego SF na ekranie i nocnych seansów grozy.