NETFLIX
Now Reading
NIGHTFLYERS – Serial SF od George R.R. Martin
0
Review

NIGHTFLYERS – Serial SF od George R.R. Martin

by Luty 4, 2019

Uwielbiam gatunek Science Fiction, ponieważ pozwala działać naszej wyobraźni na pełnych obrotach. Czy George R.R. Martin potrafił stworzyć “Grę o Tron w kosmosie”? Czy jest w tym świecie coś co może Cię zainteresować? I tak i nie.

Fabuła wydaje się dość prosta, pakujemy ludzi na statek tytułowy “NIGHTFLYERS” i udajemy się poza granice naszego układu słonecznego na spotkanie z obcą cywilizacją, która sobie to akurat leci około naszego układu słonecznego.

Obca rasa to Volcrynie o których nic kompletnie nie wiemy poza jedną ciekawostką. Posługują się energia fal telepatów i to ona ma być kluczem do ocalenia ziemi, która to powoli zmierza ku samozagładzie. Po drodze oczywiście zdarzy się wiele przygód jedne mniej ciekawe drugie bardziej.

Aby za bardzo nie sprzedawać wam spoilerów, napiszę tajemniczo o wątkach poszczególnych postaci. Wątek Karl D’Branin ( Eoin Macken ) i jego córki uważam za kompletne nieporozumienie. Zachowanie, jak i gra głównego naukowca budzi moje największe zastrzeżenie. Ciągłe wałkowanie jego przeszłości i zbytnia naiwność psuje w moim odczuciu cały wizerunek o “NIGHTFLYERS”.

Wątek Roya ( David Ajala ) i jego matki naprawdę ciekawy i miejscami zaskakujący! To się naprawdę udało i to ten wątek w zasadzie mógłby być głównym i też cały serial dobrze by się oglądało. W tym wątku w zasadzie nie ma słabych stron. Aktorsko Loomie (Maya Eshet) , Mel ( Jodie Turner-Smith ) czy Auggie ( Brian F. O’Byrne  ) bez najmniejszych zastrzeżeń.

Bardzo mało czasu poświęcono historii telepatów L-1 co trochę kuło fabularnie. Skąd oni się wzięli czy to przez modyfikacje genetyczne czy kolejny etap ewolucji ludzkości. Telepate na statku gra Sam Strike , który wciela są w rolę Thale. Ma to spojrzenie psychopaty, a jego postać jest bardzo wyobcowana. Całe życie spędził w zamknięciu to nie sprzyja kontaktom społecznym. Ewolucja, jak i rozwój jego postaci poszła w dobrym kierunku.

George R.R. Martin trochę flirtuje ze sztuczną inteligencją, jak i zabawami w czasie i przestrzeni jak na science fiction przystało. Próbę rozbudowania postaci uważam za udaną, ale jak wiadomo w jednym elemencie jest dobrze to coś musi kuleć w drugim. Widać oszczędności w efektach specjalnych nie są one poważne, jednak od SF oczekuje się zawsze więcej niż od innych produkcji. Z całą pewnością brakuje w serialu klimatu odkrywania czegoś nowego tego hermetycznego środowiska, jakim jest statek kosmiczny.

Nightflyers bardzo chce aspirować do space opery z mocnymi elementami thrillera, jednak zupełnie mu się to nie udaje. W pierwszej fazie przez trzy może cztery odcinki, dopóki Thale nie zostaje udomowiony. Po tym fakcie i rozwiązaniu zagadki z tajemniczymi wypadkami na statku. To “Nightflyers niema w zasadzie nic wspólnego z thrillerem.

Uważam, że zwykły widz kuszony nazwiskiem George R.R. Martin, będzie pierwszym sezonem rozczarowany. Fan science fiction przymknie oko na niedociągnięcia i brak finałowej prawdziwej konkluzji. Poczeka grzecznie na drugi sezon, gdy zwykły widz zapomni zaraz o całym widowisku i nawet nie pomyśli o drugim sezonie.

Za serial odpowiada znana stacja SyFy w kooperacji z Netflix. Jeśli oczekujesz “Gry o tron” w kosmosie to się totalnie rozczarujesz.
Po rozczarowaniu zawsze możesz wrócić do innego serialu, który na pewno Cię nie zawiedzie. Piszę tutaj na przykład o Zagubieni w kosmosie.

A jak twoje wrażenia po NIGHTFLYERS?

NIGHTFLYERS – Zwiastun PL

Znalazłaś/eś literówkę, brak przecinką, coś w zdaniu nie gra? Zaznacz fragment lub całe zdanie naciśnij i przytrzymaj CTRL oraz ENTER. Wskaż błąd i zaproponuj poprawkę. Dziękuje.
Rating
Ocena Recenzenta
FABUŁA
5.5
5.5
Ocena Recenzenta
You have rated this
About The Author
Marcin Równicki
Marcin Równicki
Pasjonat filmów oraz seriali, choć to drugie staram się ograniczać, aby siedzenie przed ekranem nie zabierało mi zbyt wiele życia. Fan wszelakiego SF na ekranie i nocnych seansów grozy.

Leave a Response