NETFLIX
Now Reading
Zagubieni w kosmosie – Familijne Science Fiction
Wart uwagi
0
Review

Zagubieni w kosmosie – Familijne Science Fiction

by Kwiecień 16, 2018

Jeśli oczekiwałeś odgrzewanego kotleta z filmu 1998 to się rozczarujesz w pozytywnym słowa znaczeniu. Nowe losy rodziny Robinsonów są wartę obejrzenia i aż szkoda, że jest tych odcinków tylko 10, bo przygód mają co niemiara przez cały pierwszy sezon.

Powiem w skrócie i pewnie nie tylko ja to zauważyłem, że pierwszy odcinek jest hmm lekko przesadzony i w pewnym stopniu może również lekko zniechęcać do dalszego oglądania. ALE zachęcam Cię abyś się nie zraził bo z odcinka na odcinek będzie ciekawiej i cała akcja ruszy do przodu, gdzie Twoja sympatia do rodziny będzie z każdym odcinkiem szybować ku górze.

Serial zdecydowanie jest dobrzy poukładany retrospekcje z wcześniejszych wydarzeń na Śmiałku czy Ziemi nadają większy sens i zrozumienie. A każdy odcinek w tytule niesie ze sobą osobną historię, która łączy kolejne elementy układanki w zgrabną całość. Im było bliżej końca to chciałem więcej przygód i obcowania z rodziną Robinsonów co muszę zaliczyć na duży plus.

Zagubieni w kosmosie to niestety, ale bardziej serial familijno-science fiction niż  familijna space opera ma to swoje plusy i minusy, ale ogólnie rzecz biorąc myślę, że każdemu się spodoba. Trzeba zauważyć i podkreślić, że duża część planu została zbudowana i niema się wrażenia wszechobecnego green screena 🙂 Jednak pewne elementy mógłby być, być bardziej dopracowane pod względem renderów jak statki jupitery, które dawały wrażenie zbyt plastikowego wyglądu. Ale to tylko moje odczucia osobiste a być nikt nie zwrócił na to uwagi 😛

Fabularnie mnie się podobało, bo nie było odniesień do filmu z 1998 tylko całkiem nowa historia. Zarys fabuły jest taki, że Rodzina Robinsonów opuszcza ziemie, aby udać się do nowego świata. Jednak podczas podroży do odległego systemu coś poszło nie tak i lądują awaryjnie na obcej planecie, która przypadkiem zdaje się zdatna do życia. Podczas pierwszego odcinka dostajemy dość ogólne wyjaśnienie czemu opuścili ziemie i dlaczego zmierzają do nowego świata.

Już na początku dostajemy szereg atrakcji jak zatopienie statku czy poważnie złamana noga matki. To tylko początek kłopotów Robinsonów z każdym odcinkiem będzie ich więcej.  Relacje rodzinne powierzchownie wydaja się być w dobrej kondycji jednak z minuty na minuty widać, że nie wszystko jest tak jak powinno. Ojciec ciągle w rozjazdach będąc na ziemi, a to nigdy nie zwiastuje dobrych relacji z dziećmi czy żoną. Pomimo wszelkich przeciwności rodzina Robinsonów wydaje się zgraną rodzinką i radzi sobie z przeciwnościami. Już w pierwszym odcinku poznajmy tajemniczego robota, który odegra w serialu dość istotną rolę.

Cała rodzina Robinsonów to Maureen (Molly Parker) inżynier lotów kosmicznych, twarda kobieta o wysokiej inteligenci, a przy tym kapitan oraz matka trójki dzieci.  John (Toby Stephens) z zawodu wojskowy i mąż Maureen. Dzieci Robinsonów to Judy (Taylor Russell) przyszła lekarka, Will (Max Jenkins) najmłodszy członek wyprawy oraz druga córka Penny (Mina Sundwall). To właśnie ich zmagania będzie podziwiać na ekranie. Każdy z członków rodziny wyróżnia się czymś innym i ma swoje atrybuty przypisane. Najzabawniejszą postacią wydaje się być Penny to ona zapodaje cięte riposty i dba o specyficzny humor.

Co do reszty obsady to mamy dużo do czynienia z dr. Smith (Parker Posey), która jest dość specyficzną postacią i wiele osób jej darzyć zapewne sympatią nie będzie.  Don West (Ignacio Serricchio) technik znający się narzeczy, a przy tym sympatyczna postać. Ogólnie mało było relacji między innymi uczestnikami wyprawy, a jeśli już dochodziło do spotkań można było wyczuć, że relacje niektórych są znacznie głębsze, o których nie zdołano nam opowiedzieć. Być może cześć rzeczy zostawiono na drugi sezon w formie retrospekcji.

Udźwiękowienie serialu włącznie z muzyką stoi na bardzo wysokim poziomie, nie ma żadnych niedoróbek zgrzytów itp. Elektroniczny głos robota utkwi zapewne na długo każdemu w głowie „Danger Will Robinson”.

Żegnając pierwszy sezon dostajemy strasznie dużego cliffingera (I hate you netflix) i pozostaje nam tylko czekać na ogłoszenie prac nad drugim sezonem.
Serial polecam jest to dobre science fiction z bardzo fajną przygodą, które się dość spranie broni. Jasne pewne rzeczy można było inaczej zrealizować, ale jest po prostu dobrze.

Znalazłaś/eś literówkę, brak przecinką, coś w zdaniu nie gra? Zaznacz fragment lub całe zdanie naciśnij i przytrzymaj CTRL oraz ENTER. Wskaż błąd i zaproponuj poprawkę. Dziękuje.
Rating
Ocena Recenzenta
FABUŁA
7.0
7.0
Ocena Recenzenta
You have rated this
About The Author
Marcin Równicki
Marcin Równicki
Pasjonat filmów oraz seriali, choć to drugie staram się ograniczać, aby siedzenie przed ekranem nie zabierało mi zbyt wiele życia. Fan wszelakiego SF na ekranie i nocnych seansów grozy.