Film
Now Reading
Pierwszy człowiek – Historia Neila Armstronga
Wart uwagi
0
Review

Pierwszy człowiek – Historia Neila Armstronga

by Październik 22, 2018

Pierwszy człowiek opowiada nam historię przebytą przez Neila Armstronga, aby postawić pierwsze kroki na księżycu. Ja jestem za młody, aby pamiętać całe to zdarzenie, którym emocjonowały się miliony osób na całym globie. Zapewne każdy kojarzy te słowa, które zostały wypowiedziane przez pierwszego człowieka na Księżycu „To jest mały krok człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.

Film to przede wszystkim dramat, który nie tylko skupia się na życiu Armstronga i jego rodziny. Pokazuje dość szerokie spektrum pracy ludzi z NASA, bez których  ten wyczyn by się nie udał. Nawiązuje również do pracy astronautów i ich poświecenia, abyśmy mogli postawić stopę na srebrnym globie. Trzeba pamiętać, że amerykanie prowadzili wówczas wyścig z sowietami na tle eksploracji kosmosu. Nie łatwo w pośpiechu coś przeoczyć i katastrofa murowana.
Pierwszy człowiek to tak naprawdę przekrój lat 61 – 69 i ukazanie najważniejszych rzeczy, które zarówno przyczyniły się do załogowych lotów w kosmos jak i je oddalały w czasie.

W tym wszystkim mamy obsadę, która spisała się bardzo dobrze. Ryan Gosling jako Niel Armstrong zagrał dobrze ukryty pod fasada swojej drewnianej twarzy nie pokazującej emocji. Natomiast jego żonę zagrała Claire Foy i tutaj wielkie brawa za oddane emocje i rewelacyjne sceny. Ogólnie rzecz biorąc Neil po stracie córki jest ukazany jako wycofany człowiek skupiający się tylko i wyłącznie na pracy. Jego pasja i chęć odbycia podróży na srebrny glob odcisnęła duże piętno na rodzinie Armstrongów. Za to z całą pewnością genialny inżynier, który nie raz pokazał jak wyjść z beznadziejnej sytuacji obronną ręką. Z obsady dało się zauważyć Corey Stolla, który wciela się w Buzza Aldrina i swoimi niezbyt przemyślanymi wypowiedziami często skupia na sobie uwagę.

Ten film nie będzie zjadliwy dla wielu osób, którzy oczekują wartkiej akcji i masy wybuchów. A przede wszystkim jest bardzo długim widowiskiem, które może znużyć poprzez styl pracy kamery. Ciasne kadry, gdzie kamera jest tuż przy twarzach aktorów daje super efekt, ale nagminnie używany ten styl przestaje odgrywać swoją rolę. Ciasny kadr ma dać wrażenie intymności, a wręcz sprawić jakbyśmy tam byli. Udaje się to z całą pewnością w scenach ciasnych kokpitów statków, gdzie ledwo się mieszczą sami astronauci.  Przez cały film ma się wrażenie bycia ściśniętym w małym pomieszczeniu, domyślam się, że to umyślne założenie reżysera. Mam co do tego mieszane odczucia, ponieważ ten element mnie zaczął drażnić podczas tak długiego seansu.

Udźwiękowienie filmu jest rewelacyjne! Słychać każdy zgrzyt metalu czy śrubkę trzeszcząca w kokpicie. Ma się wrażenie, że te wszystkie rakiety zostały zbudowane amatorską ręką, a mimo to potrafiły wynieść astronautów w przestrzeń kosmiczną. Połączenie wizualne, gdzie widzisz trzęsącego się astronautę, który wytrzymuję kolejny poziom oddziaływającego na niego przeciążenia z tymi trzaskami i zgrzytaniami robi wrażenie. Niebywale dobrze dobrane momenty ciszy po harmiderze wznoszenia się w przestrzeń okołoziemską. Te elementy stanowią esencje tego filmu.

Wizualnie jest równie pięknie, jak i dźwiękowo. Klimat lat 60 dobrze odwzorowany, fryzury, ubiór czy amerykańska gościnność to widać i czuć w tym filmie.  Jest wiele takich drobnych elementów wizualnych, na które zwraca się uwagę jak zardzewiałe przełączniki czy tablice informacyjne to sprawia, że obraz jest surowy w swojej postaci.

Film „Pierwszy człowiek” jest wart uwagi jednak musisz do niego podejść od strony osobistej i nie nastawiać się na wielkie widowisko Hollywoodzkie z masą fajerwerków. Jest to ciężkie kino w odbiorze i na pewno nie będzie satysfakcjonujące dla wszystkich widzów. Dla mnie stanowczo zbyt długie i po około godzinie i dwudziestu minutach miałem wrażenie, że nigdy nie wylądujemy na księżycu. Zabrakło mi też klasycznego podsumowania mam tutaj na myśli ile ofiar kosztował cały projekt plus kilka innych ciekawostek, które ładnie zakończyłyby cały program Apollo.

Znalazłaś/eś literówkę, brak przecinką, coś w zdaniu nie gra? Zaznacz fragment lub całe zdanie naciśnij i przytrzymaj CTRL oraz ENTER. Wskaż błąd i zaproponuj poprawkę. Dziękuje.
Rating
Ocena Recenzenta
FABUŁA
7.0
7.0
Ocena Recenzenta
You have rated this
About The Author
Marcin Równicki
Marcin Równicki
Pasjonat filmów oraz seriali, choć to drugie staram się ograniczać, aby siedzenie przed ekranem nie zabierało mi zbyt wiele życia. Fan wszelakiego SF na ekranie i nocnych seansów grozy.