Found 236 Results
Page 1 of 24

Gwiazdeczki (Cuties) – Recenzja


Słowem wstępu pewnie nigdy bym na ten film nie wpadł gdyby nie burza w mediach społecznościowych. Recenzja będzie zawierała elementy fabuły, które mogą spoilerować. Notabene ten film porusza wiele aspektów psychologicznych z życia doczesnego młodych osób.

Gwiazdeczki opowiadają historie Amy nastolatki, która nie dawno wraz z rodzeństwem przeprowadziła się do blokowiska na przedmieściach Paryża. Amy jako przykładna siostra rozpoczyna naukę w szkole, gdzie już w pierwszy dzień trafia na grupkę czterech dziewcząt znacznie wyróżniających się z tłumu i nazywających się tytułowymi “Gwiazdeczkami”. Już w tej scenie widać, że Amy ma błysk w oku na ich widok i chciałby się z nimi zaprzyjaźnić.

Amy trafia na dziewczyny podczas treningu do konkursu tańca, ale nie jest akceptowana ze względu na swój ubiór. Nie pasuje do “Gwiazdeczek”, które są modnie i ostentacyjnie ubrane, a przy tym nawet umalowane. Wszystko dodatkowo komplikuje sprawa, iż nasza bohaterka jest wyznania muzułmańskiego. W tej kulturze nie przystoi młodym dziewczynom wyróżniać się z tłumu, mają pomagać, a nawet zastępować czasem matkę w obowiązkach domowych mimo młodego wieku. W dodatku obowiązkowe modlitwy wraz z innymi starszymi kobietami. Film ewidentnie tutaj podnosi kwestie wiary konserwatywnej, gdzie dzieci nie mają żadnego wyboru, a muszą się przystosować i słychać starszych.

W bloku gdzie mieszka Amy również mieszka jedna z dziewczyn Angelica, która jest uznawana za najbardziej popularną z grupy. To z nią zaprzyjaźnia się Amy i dzięki niej może wkroczyć do wybranego grona. Również w tym momencie nasza młoda bohaterka zaczyna odkrywać uroki social mediów oraz internetu.

Przyjaźń między dziewczynami rozwija się dość szybko i nawet się sobie zwierzają. Angelica jest zachwycona, że Amy może mieć cały czas telefon przy sobie, gdy ona nie bo musi najpierw poprawić oceny. Koleżanka pokazuje występ grupy tanecznej dziewczyn, z która się będą mierzyć w konkursie. Tutaj mamy pierwsze zderzenia z “Twerkingiem”, który wywołuje takie oburzenie w internecie.

Gdy Amy została zaakceptowana przez dziewczyny te pokazują jej swój układ na konkurs, a jej zadaniem jest zarejestrować cały występ. Nagranie później posłuży naszej bohaterce do nauki tańca.

Padaroksalnie to Amy podczas jednej z sesji modlitewnej odnajduje w sieci teledysk popkulturowy z twerkiem, który posłuży jej do nauki.

Film ukazuje nasze gwiazdy w różnych momentach ich beztroskiego życia. Podrywają starszych chłopaków czy beztrosko sobie czatując w internecie podając się za dużo starsze niż są. Zostaje powoli odkrywana prawda co robią dzieci bez nadzoru dorosłych i skąd czepią najczęściej wiedze na różne tematy. Od tego momentu film wchodzi w główną fazę i nie rozwadnia już się tak fabuły, a koncentruje się bardziej na przekazie emocjonalnym.

Bijatyka między Yasmine, a Angelica doprowadza, że to Amy wskakuje na jej miejsce w hierarchii grupy. Prezentacja układu tanecznego przed Angelica sprawia, że Amy nie tylko zyskuje w grupie, ale zaczyna być rozpoznawalna w szkole co ją bardzo podbudowywuje psychicznie. Przysłowiowo lajki muszą się zgadzać.

Przez awans społeczny Amy zaczyna tracić kontrole nad swoim zachowaniem. Staje się coraz bardziej nieposłuszna, a nawet okrada własną matkę z oszczędności. Wszystko po to, aby zaimponować swoim koleżankom.

Niestety życie bywa przewrotne i Amy wylatuje z grupy, a na jej miejsce znowu pojawia się Yasmine i na nowo bryluje wśród koleżanek. Ale Amy się zbyt łatwo nie podda i zrobi wszystko, aby wrócić na jej należne miejsce!

Konkluzja filmu jasno pokazuje, że nasza bohaterka pochodzenia senegalskiego zdała sobie sprawę, iż w wielu aspektach posunęła się za daleko. Dostrzegła również, że może posiadać własną osobowość i sama może siebie kreować tak jak chce, a nie tak jak chcą aby ją postrzegano.

Historia jasno przekazuje, że brak kontroli nad tym co robią dzieci w czasie wolnym nie zawsze kończy się dobrze. A zamknięta społeczność czy konserwatywna religijną rodzina wcale nie ułatwia życia młodym osobom, które i tak są już pod silną presją rówieśników. Film tutaj piętnuje social media, które idealizują i nagradzają tylko tych z największą liczbą serduszek. Masz przysłowiowy fejm to wszyscy dookoła traktują Cię lepiej i są twoimi “przyjaciółmi” do momentu wpadki. […]

Tagi: , , , , , ,

17 września, 2020


TENET – Zabawy z czasem – Recenzja


Tenet to film Christiana Nolana, który jak mogłoby się wydać miał przejąc schedę po Incepcji (2010) nic bardziej mylnego. Nowy film to całkiem inna historia, która nic wspólnego z “Incepcją” niema. Nowe działo Nolana to film, z którym przyjdzie Ci się mierzyć w kinie oraz z jego zawiła fabuła. Jednak jeśli masz umysł otwarty i nieobca Ci fizyka kwantowa czy nie liniowość czasu to będzie się dobrze bawił.

Obsada filmów Nolana wypada zwykle dobrze. Nie inaczej jest tym razem. Główna rolę odgrywa John David Washington (Protagonista), a jego kompanem jest Robert Pattinson (Niel) ten duet sprawuje się bardzo dobrze. Nie bez przyczyny wszyscy są zachwyceni rolą oraz grą Pattisona. Po prostu odwalił kawał dobrej roboty i czasem nawet przyćmiewał Washingtona. John David Washington zagrał dobrze i ma swoje momenty szczególnie w końcówce filmu, ale nie zrobił na mnie takiego wrażenia przez cały seans jak wyżej wspomniany Niel (Pattison).

Moim zdaniem na wyróżnię również zasługuje Kenneth Branagh wcielający się w tajemniczą postać Andreia Satora. Duża ekspresja i emocje przekazane na ekranie. Mimo że postać negatywna to jednak wyróżniająca się i zasługująca na uwagę.

W filmie mamy też role kobiecą Kat, w która wciela się Elizabeth Debicki. Jako że film nie skupią się na emocjach, a samej w sobie akcji to postać Kat wypada średnio dobrze i nawet gdyby ukrócić jej role do minimum to fabułą i tak nic by nie straciła.

Oczywiście cała obsada wypada w Tenet dobrze i niema tutaj słabego punku.

Zanim przejdziemy do fabuły skupmy się na chwilę na muzyce i efektach specjalnych. Muzyce nic do zarzucenia nie mam, natomiast efekty specjalne i szczególnie sceny z odwróconym czasem nie wyglądały naturalnie. Można odnieść wrażenie, iż w niektórych scenach aktorzy grali sceny tak jakby miała wydarzyć się scena odgrywana do tyłu. Upraszczając montaż nie składa się tylko ze scen nagranych normalnie i odtworzonych do tyłu.

Fabuła czy ona jest skomplikowana? To zależy. Dla osoby, która nie będzie zrozumieć nie liniowości czasu to może mieć problem. Otóż wiele scen dzieje się do przodu i jednoczenie do tyłu co ma swoje skutki fabularne. To nie jest klasyczne co wydarzyło się przed wydarzeniami, a wydarzenia w odwróconym czasie mają też skutki w czasie teraźniejszym i przyszłym. Dlatego warto się skupić na filmie poważnie i nie próbować podczas seansu wymyślać swoich teorii czasu.

Nasz główny bohater zostaje wcielony do organizacji Tenet w celu przeciwdziałania innej międzynarodowej złowrogiej organizacji. Tenet stara się zapobiec globalnej katastrofie i takie też będzie zadanie naszej dwójki głównych bohaterów. Sytuacja staje bardziej skomplikowana gdy dodamy, że wróg używa broni odwróconej. W miarę trwania seansu dochodzą kolejne elementy związane z czasem i podejmowanych decyzji. Nie chce wchodzić w szczegóły, aby nie popsuć Ci seansu.

Nolan zbytnio nie tłumaczy co dzieje się na ekranie po prostu pcha fabułę do przodu. Robi też mały ukłon w stronę widzów, którzy przez cały seans mogą być skołowani to ostatnie 10 minut jest właśnie dla nich. A szczególnie nawet ostatnie minuty, gdzie prowadzone są dialogi i kontekstowo tłumaczą dlaczego tak to się wydarzyło.

Tenet jest napakowany akcją z dobrą obsadą aktorską. Moim zdaniem jednak to nie jest wybitne dzieło jest to film dobry z zawiła fabuła, jakie lubię. Incepcja czy Interstellar dawały mi więcej mentalnej frajdy niż najnowszy Tenet.

Czy polecam kino z całą pewnością tak, bo jest to jednak inny film niż zazwyczaj przychodzi nam oglądać na co dzień. Zmusza do myślenia, a przy tym ma wartką akcję. Na pewno jest godny polecania i oznaczenia musisz zobaczyć! Nie sugeruj się różnymi recenzjami idź obejrzyj i wyrób swoje zdanie na temat tego filmu.

TENET – Napisy PL

Tagi: , , , , , , , , , ,

3 września, 2020


Resistance – historia francuskiego aktora mima Marcela Mangel


Resistance opowiada prawdziwą historię bohaterskiej grupy młodych francuskich dziewczyn i chłopców, którzy tworzą podziemną sieć podczas II wojny światowej. Niespełniona miłość, pomoc żydowskim dzieciom i walka z okupantem w to wszystko obfituje film.

Marcel Mangel (Jesse Eisenberg), który pracuje jako aktor mim w bliskiej knajpie. Poświęca na to dużą ilość czasu i nie spotyka się to z przychylnością jego ojca żydowskiego rzeźnika z pokolenia na pokolenie.

Gdy Niemcy robią czystki w swoim państwie do Francji zostaje wysłana grupa osieroconych dzieci w liczbie 123. Na granicę dociera Marcel i stara się pomoc. Po przewiezieniu dzieci w bezpieczne miejsce Marcel stara się pokazać dzieciom, że jest jeszcze miejsce na uśmiech w tych ciężkich czasach. To tutaj Marcel spotyka Elsbeth (Bella Ramsey) i buduje wraz z najstarszą dziewczynką zaufanie całej grupy. Mila (Vica Kerekes), Emma (Clémence Poésy), Sigmun (Edgar Ramírez), Marcel i inni będą starali się przygotowywać dzieci na najgorsze. Bowiem Niemcy śmiało zaatakowały Polskę i inne graje ościenne.

Cała czwórka postanawia dołączyć do grupy oporu francuskiego w Lionie. Marcel i Emma zbliżają się od siebie jednak w czasie wojny nie ma zbyt dużo czasu na miłość. W Lionie nic nie idzie po ich myśli i szybko okazuję się, że wystarczy trochę pieniędzy, a pobratymcy francuscy kolaborują chętnie z Niemcami. Ruch oporu szybko zostaje zdemaskowany i nie obejdzie się bez ofiar, ponieważ w Lionie jest brutalny niemiecki oficer gestapo Klaus Barbie (Matthias Schweighöfer).

Grupa przyjaciół postanawia nie walczyć dalej z okupantem, a skupić się na pomocy dzieciom, które zostały i wciąż potrzebują pomocy. Jedyna opcja to próba ucieczki z okupowanego kraju do Szwajcarii. Co też czynią nasi główni bohaterowie.

Film jest biografią najsłynniejszego francuskiego mima Marcel Marceau, który pomagał żydowskim dzieciom przedostać się do neutralnej Szwajcarii. A tym samym ocalił tysiące dzieci, nie bacząc na to, że w każdej chwili mógł zostać zdemaskowany.

Ta historia pokazuje też, okrutnego gestapowskiego oficera Klausa Barbie, który za wszelką cenę chciał złapać i powybijać żydów nie zależnie od wieku.

Jak w prawie każdym filmie wojennym znajdziemy tu trochę bohaterstwa trochę miłości i bardzo dobrą historię. Historię, którą usłyszał sam generał Patton (Ed Harris) i opowiedział swoim żołnierzom, którzy walczyli dla takich ludzi jak Marcel Mange i wielu innych, którzy bezinteresowanie pomagali ratować ludzi.

Seans trwa niespełna dwie godziny i jest do dobrze spędzony czas. Przesłaniem filmu jest, żebyśmy cały czas pamiętali te złe i mroczne czasy. A zarazem wiedzieli, że zawsze znajdą się osoby, które bezinteresownej pomocy udzielają. Cały film dobrze trzyma w napięciu i jest dobrze rozplanowany. Jonathan Jakubowicz reżyser dobrze pokierował fabułę, ale można zauważyć, że hamował się przy bardzo drastycznych i brutalnych scenach. Nie ma tych scena za wiele jednak widać, że w kluczowych momentach kamera odjeżdżać i nie chce za bardzo przytłoczyć widza.

Polecam.

Ps. Z Ciekawostek reżyser Jonathan Jakubowicz ma polskie korzenie tak samo jak i Jesse Eisenberg.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

10 sierpnia, 2020


The Old Guard – Nieśmierteli powracają


Kanon nieśmiertelnych postaci dawno umarł, czy Netflix sprawi, że historie o nieśmiertelnych ożyją na nowo? Wszystko wskazuje na to, że tak będzie.„The Old Guard” na podstawie serii powieści graficznych Grega Rucki. Nowy film Netflixa o wojownikach, którzy żyją wśród nas od stuleci. Są nieśmiertelni i tworzą armie. W dowódczynię sekretnej grupy, niestrudzenie walczącej o bezpieczeństwo zwykłych śmiertelników, wciela się Charlize Theron (Andy).

Andy i jej kompania braci to Booker (Matthias Schoenaerts) , Joe (Marwan Kenzari), Nicky (Luca Marinelli) oraz nowa nieśmiertelna Nile (KiKi Layne).Fabuła jest prosta, ale ma swoje smaczki, którymi widz się cieszy.

Nieśmiertelni podejmują się zazwyczaj ciężkich misji i unikają światła publicznego, aby nie zostali wykryci. To jednak się zmienia, gdy wpada na ich trop Copley (Chiwetel Ejiofor). Copley od dawna śledzi historie i wyszukuje wzmianek o Andy przywódczyni grupy. Udaje się mu nawiązać kontakt oraz zlecić im misję specjalną. Misja okazuje się zasadzą na ich samych. Powoli wychodzą na jaw zamiary Copleya do nieśmiertelnych. Aby tego było mało objawia się nowa nieśmiertlena, której trzeba pomoc.

Andy rusza na pomoc nowej nieśmiertelnej, a reszta drużyny udaje w poszukiwanie Copleya.

The Old Guard ogląda się bardzo przyjemnie, choreografie walk niczym z Johny Wicka. Trzeba pamiętać, iż Charlize Theron swoje umiejętności walki wręcz już pokazywała w Atomic Blond.

Moją uwagę również zwróciła ścieżka dźwiękowa, która pasowała do całego klimatu widowiska.

Dwugodzinny seans sprawił, że chętnie obejrzałbym więcej przygód “Starej gwardii”. Ciekawe postacie, dobrze rozpisane i jedna nie wiadoma, która czeka nas w prawdopodobnej kontynuacji!

Stanowczo stwierdzam, że jest to jedno z lepszych widowisk tego roku 2020, a przez pandemie zbyt dużo się nie działo w kinematografii. “Starą gwardię” dobrze oglądałoby się również na dużym ekranie. Kolejny raz serwis Netflix pokazuje, że można robić dobre i ciekawe filmy na platformę VOD.

Polecam zapoznać się z “The Old Guard” nie zawiedziesz się, duża dawka fajnej rozrywki.

The Old Guard Bez końca – zwiastun PL

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

17 lipca, 2020


Extraction – dobre kino akcji


Extraction to nowy film, który jest dostępny na platformie Netflix. Po zwiastunach można było stwierdzić, iż będzie to film z dużą ilością rozwałki. A fabuła będzie raczej rzeczą poboczną. Główna rolę tutaj zagrał Chris Hemsworth znany z uniwersum Marvela, a w Extraction wciela się w Talera Rake byłego wojskowego.

Fabuła filmu skupia się na ekstrakcji młodego chłopaka Oviego, który jest synem jego z bossów narkotykowych. Porwanie zostaje zorganizowane przez innego bossa, który włada stolicą Bangladeszu, Dhaki. Główny bohater stanie przed dylematem moralnym uratować chłopaka, którego szanse na przeżycie są bliskie zeru. Czy wycofać się i ratować własną skórę za wszelką cenę. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy do akcji włącza się przyjaciel ojca porwanego syna, były komandos z sił specjalnych.

Tyler Rake: Ocalenie, bo tak brzmi polski tytuł to przede wszystkim kino akcji przez wielkie A. Są momenty genialnej pracy kamery, która sprawia, że jest się w samym centrum akcji. Na pochwałę zasługuje ta część filmu, gdzie Talyer i Ovi uciekają samochodem przez miasto. Extraction to naprawdę dobre kino akcji! Na w sobie dużo z Johna Wicka, więc jest sporo też walki o bliskim kontakcie. Wróg naciera w liczbie niezliczonej, a Tyler raz po raz rodzi sobie z nimi z mniejszym i większym wysiłkiem.

Ocalenie aspiruje do czegoś większego niż zwykły film akcji. Ma w swojej fabule solidne podłoże, które wychodzi podczas akcji ratunkowej Oviego. Rake nie jest zwykłym najemnikiem, gdzie jedyny jego cel to zarobienie pieniędzy na zleceniu. Ma historie, z którą do tej pory ciężko mu było żyć.

Obsada filmu jest mieszana, ale zaangażowanie i poziom jest wysoki. Nie można nic zarzucić indyjskiej części obsady. Solidna gra aktorska jak i również sceny akcji.

Jakkolwiek można się przyczepić do części dramatycznej filmu to już do akcji nie. Dwie godziny solidnej dobrej rozrywki.

Tyler Rake: Ocalenie – Zwiastun PL

Tagi: , , , , , ,

25 kwietnia, 2020


Sala samobójców Hejter – Dobre polskie kino!


Sala samobójców wraca w dobrym stylu. Jest lepiej pod każdym względem! Aczkolwiek już pierwsza odsłona zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Film z 2011 roku dostał ocenę 8/10. Kontynuacją dała mi jeszcze więcej frajdy podczas oglądania.

Główny bohater nowego filmu Jana Komasy to Tomek (Maciej Musiałowski), student prawa, któremu noga się powinęła i zostaje przyłapany na plagiacie. Jako że pochodzi z małej miejscowości korzysta ze stupendnium, które mu ufundowała rodzina Krasudzkich. Robert (Jacek Koman), Zofia (Danuta Stenka) i Gabi (Vanessa Aleksander) znają Tomka jeszcze z jego dzieciństwa, gdy odwiedzali jego rodziców na wakacjach.

Pierwsze minuty filmu są dość nie jednoznaczne, jednym słowem nawet mnie trochę nudziły. Nie było widać żadnej intrygi ani kierunku, w którym rozwija się akcja. Szło zauważyć, iż Tomasz buja się w Gabi, a ona ma go przysłowiowo gdzieś! Tomek jednak ukrywa sekret wydalenia ze studiów, który wychodzi na jaw. Rozgoryczony, samotny postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i planuję zemstę za traktowanie z góry przez Krasudzkich. Znajduję pracę w Best Piar i tym samym sposobność na podsłuchiwanie swoich ofiar.

Praca w agencji szybko rozwija w chłopaku przysłowiowego hejtera. Wychodzi na to, że to jego druga natura, a planowanie i hejtowanie przychodzi mu dziecinnie prosto w dodatku bez żadnych wyrzutów sumienia! W tym momencie można przypisać Musiałowskiemu świetną grę aktorską. Bezwzględny w swoich poczynania i dążeniu do celu. Po trupach, aby zrealizować swój osobisty plan. Jego szefowa jest podobnym typem człowieka. A Ci, co oglądali pierwsza osłonę powinni kojarzyć Beatę Santorską (Agata Kulesza) to matka Dominika.

Tomek, aby zrealizować swoją wizję posuwa się do drastycznych metod. Pracuję na dwa fronty i wciąga w swoje plany Stefana (Adam Gradowski). Stefan to czynny aktywista internetowy, który otwarcie mówi o nacjonalistycznych poglądach. Tomek i Stefan komunikują się ze sobą przez grę. Tutaj mamy postęp i lekcja została odrobiona efekty specjalne na dobrym poziomie. Ale w tym filmie nie o efekty chodzi, a o ludzką naturę.

Komasa sprytnie wplótł w fabułę wątek polityczny jak i LGBT. Polityków zagrali Maciej Stuhr i Piotr Cyrwus. Ten pierwszy wcielając się w Pawła Rudnickiego, który ukrywa swoja orientację seksualną. A w jego oponenta politycznego wcielił się wcześniej wymieniony Piotr Cyrwus.

Reżyser, poruszą kwestię na czasie, dążenia jednostki, aby być zauważanym i lubianym za wszelką cenę. Wszystko musi być naj! W pracy musisz wymiatać i robić za trzech. W życiu towarzyskim musisz mieć w znajomych tych naj! Bo inaczej jesteś nikim, nikt Cię nie zauważa i dla reszty jesteś śmieciem nic niewartym. Film jest kierowany do młodszego pokolenia, które spędza większość swojego życia przed ekranami komputerów lub telefonami. Dużo starszy widz, który nie ma styczności na co dzień z social media, może nie do końca zrozumieć istoty naczyń połączonych.

Ponieważ o Macieju Musiałowskim wspominałem wyżej i jego rewelacyjnej grze. To również wypada wspomnieć o dobrej grze Vannesy, której do tej pory nie widziałem na ekranie. I cieszy mnie to, że wreszcie ktoś sięga po młodszych aktorów i aktorki, którzy mogą się wykazać. Generalnie trzeba pochwalić całą obsadę i jej dobór.

Sala samobójców. Hejter daje widzowi spójny wielowątkowy obraz i przez to ten film jest taki wiarygodny oraz nadwyraz ciekawy w odbiorze. Z perspektywy czasu pierwszej części zabrałbym oczko i ocenił 7/10. Ponieważ kontynuacja jest bardziej dojrzała na każdym kroku. Kino nadzwyczaj dobre i wciągające pomijając tą początkową fazę. Nie często polecam polskie filmy, ale ten zasługuje na to! Jan Komasa i Mateusz Pacewicz to naprawdę zgrany zespół. Tak trzymać Panowie mam nadzieje, że to nie jest wasza ostatnia produkcja.Bez mrugnięcia okiem oznaczam “Musisz zobaczyć”.

Sala samobójców Hejter – zwiastun

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

5 kwietnia, 2020


Bloodshot – Vin Diesel wciela się w komiksową postać.


Bloodshot to przede wszystkim kino akcji, gdzie fabuła nie odgrywa znaczącej roli przez całe widowisko. Vin Diesel wciela się w postać Raya Garrisona żołnierza, który zginął podczas akcji. Dzięki super technologi filmy RST zostaje przywrócony do życia. Jest tylko mały szkopuł nie ma kontroli nad swoim życiem. Ale wkrótce ma to się zmienić.

Fabularnie film jest średniawy nie ma tutaj niczego co mogłoby zaskoczyć widza. Są pewne podobieństwa do filmu “Na skraju jutra” gdzie główny bohater w pewnym sensie odkrywa ten sam schemat każdej misji.

Ray dzięki technologi RST staję się nowoczesną maszyną do zabijania. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem i powoli staje się świadomy tego, że coś tutaj jednak nie gra.

W rolę złoczyńcy wciela się Guy Pearce i odgrywa rolę Dr Emila Hartinga, który jest właścicielem RST, a zarazem wizjonerem. Harting za wszelką cenę chce wyeliminować współzałożycieli. Bloodshot nadaje się idealnie do tego zadania. Doktor pomógł nie tylko Rayowi, ale również kilku innym żołnierzom, którym przywrócił sprawność. KT (Eiza Gonzalez) dziewczyna, której niestraszne są teraz wszelkie gazy bojowe. Sam Heughan jako Jimmi były komandos, który stracił nogi. w walce, a teraz ma zaawansowane protezy. Alex Hernandez jako Tibbs wyborowy strzelec, który stracił wzrok, a teraz widzi wszystko dookoła.

Akcja i efekty specjalne to główne atuty tego filmu. Efekty specjalne poza walką w szybie windy są na wysokim poziomie. Szybkość leczenia Bloodshota dzięki nanitom daje niezły efekt na ekranie. Oczywiście nie zabrakło mrugnięcia okiem dla fanów “Szybkich i wściekłych”. Moim zdaniem zupełnie nie potrzebnie.

Vin zagrał po prostu przyzwoicie, jednak spodziewałem się po nim trochę ambitniejszej postaci. Na uwagę zasługuje KT, która ma dość emocjonalny wątek i przez to się wyróżnia. Jest jeszcze jedna postać, o której nie wspomniałem, a dużo wnosi dzięki swojej osobowości. Mowa tutaj o Wilfredzie Wigansie (Lamorne Morris), który wciela się w zdolnego programistę, a zarazem tworzy zabawą postać. Po prostu dobrze się ogląda sceny z Wigansem.

Bloodshot to luźny film na wieczór. Będziesz się przy nim dobrze bawił, a następnego dnia będziesz tylko pamiętał efekty specjalne i figurę KT. Średniak na jeden raz. Film jest obecnie dostępny na platformie iTunes.

Bloodshot – Zwiastun PL

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

4 kwietnia, 2020


W lesie dziś nie zaśnie nikt – kopiowanie nie zawsze wychodzi dobrze!


“W lesie dziś nie zaśnie nikt” miał trafić do polskich kin i całe szczęście, że tam nie trafił! Zamiast do kin trafił na platformę Netflix. Moglibyście pomyśleć, że to wyróżnienie otóż nie!

Za to działo odpowiada reżyser Bartosz M. Kowalski i w zasadzie to nie wiem co autor chciał przekazać widzom. W lesie dziś nie zaśnie nikt jest totalną kalką amerykańskich produkcji, która nie wnosi nic od siebie oprócz tytułu. Nie rozumiem jak można pomyśleć, że widz nie widział innych filmów i na pewno nie skojarzy faktów. Ale zacznijmy od początku.

Jest sobie obóz przetrwania, który ma pomagać młodym ludziom wyjść z uzależnienia od technologii. Poznajemy naszych bohaterów takich jak Zosia (Julia Wieniawa-Narkiewicz), Aniela (Wiktoria Gąsiewska), Julek (Michał Lupa), Bartek (Stanisław Cywka), Daniel (Sebastian Dela). Nasza grupa wybiera się w głąb lasu z opiekunką Izą (Gabriela Muskała), która ma dbać o bezpieczeństwo grupy. Akcja toczy się mimowolnie docierają do punktu, gdzie rozbijają obóz.

W zasadzie do tego punktu jeszcze całkiem znośnie, ale im dalej tym coraz gorzej. I jak to bywa w slasherach ktoś musi zginać lub zaginąć. I tutaj pojawiają się pierwsze problemy. Chodzący mutant jest niczym ninja, nikt go nie słyszy, a nawet nie widzi. Pomimo że jest okazałym osobnikiem płci męskiej o wzroście dwóch metrów i sporą masą ciała.

Jak to bywa w tego typu filmach są poszukiwania zaginionego, a w tym wypadku Daniela. Grupa się rozdziela. Część udaje się na poszukiwania z opiekunką, a cześć pilnuje obozowiska. I oto tym zgrabnym zabiegiem jesteśmy już w samym środku akcji. Dalsza część fabularnie jest po prostu zlepkiem scen, które mają doprowadzić nas do finałowej rozgrywki. Dodatkowo fabuła zostaje pod koniec widowiska totalnie zniszczona, gdy jest wprowadzany element nadnaturalności przez meteoryt.

W każdej śmierci uczestników obozu możemy doszukać się irracjonalnego zachowania, które przeczy logice. Więzi między bohaterami nie znajdziemy, a te można było zbudować w początkowej fazie filmu przed wyprawą. Mamy za to wątek miłosny, a raczej namiastkę jego w postaci szybkiego seksu. Aniela tutaj pokazała co nieco, a więc męska część widowni będzie zadowolona.

Obsada tego filmu składa się z młodych aktorów, którzy zbytnio doświadczenia nie mają. Ale to tez nie był film zbyt wymagający. Wszyscy po kolei wypadają dość blado. Odniosłem wrażenie, że postacie są najzwyczajniej na świecie słabo rozpisane. Nie mają w sobie głębszej osobowości. A próba wplątania wątku psychologicznego i traumatycznego przeżycia Zofii była tutaj zupełnie bezcelowa. Nie kleiło się to do całości.

Efekty specjalne cóż, pozostawiły dużo do życzenia. O więcej realizmu można było zadbać. Jednak mam na uwadze, że w polskiej kinematografii zbyt wielu ekspertów od horrorów nie ma.

Montaż to oczywiście kalki ujęć amerykańskich odpowiedników i w dodatku powtarzające się. Dosłownie można było wyczuć jak zaraz zostanie scena ucięta.

W całym negatywnym wydźwięku recenzji jest też pozytyw, za który muszę pochwalić. A mianowicie jest to ścieżka dźwiękowa. Nie zawsze był odpowiedni dobór muzyki do sytuacji, ale przez większość filmu była poprawna i dźwięk potęgował sceny akcji. Za to jest plus.

Ogólnie rzecz biorąc jest to produkcja wysoce skiepszczona. Jeśli autor miał na myśli, dobrą zabawę przez miks gatunków to nie wyszło. Jeśli zaś miał to być pierwszy dobry horror to też nie wyszło. Po takim filmie znowu mam awersje do polskiego kina. Jedna z domowniczek, którą miała przyjemność oglądać, ze mną seans skwitowała go tak. Cytat dosłowny “Co Ty mi tu za gówno puszczasz, zero fabuły kupa mułu.” Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz czy ktoś czyta w ogóle te scenariusze, zanim wyda pieniądze na realizacje filmu? Ponieważ wydaje mi, że jednak nie i to jest bardzo smutne.

Nie polecam nawet w ramach ciekawostki.

W lesie dziś nie zaśnie nikt – Zwiastun

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

24 marca, 2020


Boże Ciało – recenzja


Film reżysera Jan Komasy, którego powinieneś kojarzyć z takich filmów jak Sala Samobójców czy Miasto 44. Boże Ciało był nominowany do Oscara, którego niestety nie zdobył.

Daniel (Bartosz Bielenia) główny bohater zafascynowany kapłaństwem chciałby zostać księdzem. Jednak z jego przeszłością ksiądz Tomasz (Łukasz Simlat) uświadamia mu, że z taką przeszłością żadne seminarium go nie przyjmie. Wychodzi warunkowo z poprawczaka i udaje się do stolarni, gdzie ma pracować. Jednak w ostatniej chwili zbacza z kursu i udaje się do nieodległego miasta. Będąc w kościele spotyka na swojej drodze Elizę (Eliza Rycembel) i to tutaj zaczyna się pierwsze kłamstwo Daniela, który przyznaje, że jest młodym księdzem tyle, co po święceniach.

Daniel ciągnie kłamstwo dalej, a gdy Proboszcz parafii nic nie podejrzewa i prosi go o zastępstwo ten się zgadza. Metody prowadzenia nabożeństwa z całą pewnością nie są standardowe i budzą pewien niepokój wśród mieszkańców. Z czasem jednak nauki, które wyniósł z poprawczaka zaczyna stosować na lokalnej społeczności i dzięki swojej charyzmie fałszywy księdza zaczyna poruszać ludzi. Lokalne społeczeństwo mierzy się z tragedią, która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej.

Wszystko szło dobrze do czasu, gdy w miasteczku pojawią się kolega Daniela, który zaczyna go szantażować. Daniel jednak się nie poddaje, gdyż postanowił uzdrowić lokalną społeczność za wszelką cenę. Abstrahując od relacji między nimi, kolega szantażysta potrafił dostrzec tą lekkość Daniela do przyciągania ludzi do siebie.

Boże ciało z całą pewnością broni się dobrą historią, która jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Jednak w mojej ocenie nie jest też filmem idealnym. Zupełnie niepotrzebny wątek miłosny z Eliza, który tylko uświadomił widza, że Daniel jest słaby duchowo i szybko ulega pokusom.

W filmie mamy też wiele zachowań mało miasteczkowych choćby zachowanie Wójta. Czy spory między ludźmi po tragicznym wypadku. Daje to dokładny obraz małych lokalnych społeczności i jest w tym wiele autentyczności.

Film Komasy ogląda się na tyle dobrze, że nie nudzi, a gatunek nie jest łatwy, bo to obyczajówka. Dystans, z którym przyjdzie nam się mierzyć to blisko dwie godziny w fotelu. Na szczęście Bartosz Bieleni staną na wysokości zadania i porywa w swojej roli. Ale nie tylko on tutaj dobrze się zaprezentował, bo i na uwagę zasługuję kościelna Lidia (Aleksandra Konieczna) z kamienną wręcz twarzą pogrążoną po stracie syna. Eliza, która zna prawdę o tragedii i musi ją nosić na barkach. Obsada w Bożym Ciele nie zawodzi i jest to duży plus tego filmu.

Nie wiele jest polskich filmów, które mogę polecić. Ten zaliczam do tych, które są godne.

Boże Ciało – zwiastun

Tagi: , , , , , , , , , , ,

23 marca, 2020


Farmaceuta – upór i dążenie do prawdy


Na Netflixie, można znaleźć naprawdę interesujące dokumenty! Zawsze staram się obejrzeć zajawkę i na tej podstawie głównie decyduje czy to moje klimaty czy też nie. Farmaceuta wydawał się dość dziwnym tytułem i pierwsza myśl skojarzona jaka przyszła mi do głowy to, że będzie to historia o koncernach farmaceutycznych. A dostałem historie o uporze rodzica, który szukał prawdy o synu i przy okazji odkrył wielki biznes “legalny” poradni leczenia bólu, ale moralnie wątpliwy.

Dan Schneider – farmaceuta z Luizjany dowiaduje się, że jego syn traci życie w podejrzanej dzielnicy, która znana jest z handlu narkotykami. Ojciec swoim uporem stara się rozwiązać zagadkę na własną rękę, ponieważ lokalne władze przy takich sprawach za wiele nie są w stanie zdziałać. Najprościej zamknąć sprawę, bo nieodnalezienie sprawcy w takich dzielnicach graniczy z cudem.

Dan nie daje za wygraną i na własną rękę zaczyna śledztwo, które sprawi, że odkryje jedno z największych nadużyć wystawiania recept na leki przeciw bólowe opioidowe w historii USA. Dan wszystkie swoje rozmowy nagrywał i rejestrował na dyktafonie, a więc dostajemy doskonałą retrospekcję z wydarzeń które już się wydarzyły.

Dilerzy w białych fartuchach bez karni wobec prawa, poradnie rosnące niczym grzyby po deszczu i setki tysiące dolarów zarobionych z nadużyć jakich dopuścili się lekarze. Lekarz który przysięga ratowania się ludzkiego życie potrafi szybko zboczyć na złą drogę chęcią zysku. Dr. Cleggett która prowadziła jedną z poradni bólu “leczyła” hurtowo, a kolejki do niej były kilkudniowe, aby zapłacić i uzyskać bezproblemowo leki, które działały jak heroina.

Koncert farmaceutyczny który odpowiadał na produkcje silnego leki opioidowego jakim jest “Oksykodon” nie miał nic sobie do zarzucenia. Promując lek zachęcali wręcz, aby podawać pacjentom i wmawiali lekarzom, iż tak silny lek nie uzależnia! Co oczywiście było wierutnym kłamstwem, a sami dyrektorzy doskonale o tym wiedzieli.

Dan Schneider stracił swojego syna, ale dzięki swojej wytrwałości oraz niezłomnej postawie doprowadził do nagłośnienia sprawy, zmuszenia władz, aby zajęły się tym problemem. Wraz z izbą lekarską stanu Luizjana dobrali się do lekarzy, którzy myśleli, że są bezkarni i nic im nie grozi, gdy wypisują tysiące recept “świętej trójcy”, a młodzi ludzie uzależniają się i umierają z przedawkowania.

Ciekawy i rzetelny dokument który dzięki nagraniom Dana jest super wiarygodny. Cztery odcinki, które wciągają i pokazują zmagania Dana i jego rodziny z osobistą tragedią, a później cała niemocą i obojętnością władz. Zdecydowanie polecam, pozycja godna uwagi!

Zwiastun z napisami dostępny jest na stronie NETFLIXA

Tagi: , , , , , ,

24 lutego, 2020


Page 1 of 24

Znalazłaś/eś literówkę, brak przecinką, coś w zdaniu nie gra? Zaznacz fragment lub całe zdanie naciśnij i przytrzymaj CTRL oraz ENTER. Wskaż błąd i zaproponuj poprawkę. Dziękuję.